Zadłużenie sprzedawców sprzętu AGD w Polsce wzrosło niemal trzykrotnie w ciągu dwóch lat, przekraczając 122 mln zł. Czy ten trend odbije się również na sytuacji lokalnych firm i mieszkańców Bydgoszczy? Nowe dane z BIG InfoMonitor i analiza lokalnego rynku pokazują, że skutki mogą być bliżej niż się wydaje.
Liczby nie kłamią. W ciągu zaledwie dwóch lat zadłużenie firm handlujących sprzętem AGD wzrosło o blisko 300%, przekraczając w lutym 2025 roku 122 mln zł. Największy przyrost nastąpił między lutym 2023 a lutym 2024 – ponad 66 mln zł, co oznacza wzrost o 216%. Obecnie 194 firmy – aktywne, zawieszone i zamknięte – mają trudności z regulowaniem zobowiązań wobec dostawców i instytucji finansowych. To sygnał, że problemy dotykają szerokiej grupy podmiotów, nie tylko chwilowo, ale strukturalnie.
Z danych GUS wynika, że w lutym 2025 roku sprzedaż mebli i sprzętu RTV/AGD wzrosła o 5,8% rok do roku. To jednak tylko jedna strona medalu. Dane z BIG InfoMonitor jasno pokazują, że mimo wzrostu sprzedaży detalicznej w tej kategorii, sytuacja finansowa firm się nie poprawia. Początek roku często wiąże się z większą rozwagą w wydatkach, a choć konsumenci wykazują nieco większą skłonność do zakupów, nie przekłada się to jeszcze na stabilność finansową sprzedawców. Ożywienie może być chwilowe, a nie zapowiedzią trwałego trendu.
Dane z BIK nie pozostawiają złudzeń – sytuacja na rynku kredytowym ma realny wpływ na rynek AGD. W okresie styczeń–luty 2025 roku banki i SKOK-i odnotowały wzrost wyłącznie w kredytach gotówkowych – o 24,9%. W tym samym czasie kredyty mieszkaniowe spadły o 33,4%, a ratalne – o 27,3%. W samym lutym liczba kredytów mieszkaniowych zmniejszyła się o 31,9%, a ratalnych o 29,3%.
To ważne, ponieważ wiele zakupów AGD odbywa się właśnie w powiązaniu z zakupem mieszkania lub za pomocą kredytów ratalnych. Gdy tych ostatnich ubywa, spada też popyt na nowe urządzenia. Słabnąca dostępność finansowania to więc kolejna bariera dla sprzedaży sprzętu.
Nie tylko detaliści, ale również producenci sprzętu elektrycznego – w tym RTV i AGD – mierzą się z pogarszającą się kondycją finansową. W 2025 roku ich zaległości wobec banków i dostawców wzrosły z niespełna 48 mln zł do blisko 83 mln zł. W poprzednim okresie można było mówić o poprawie – odnotowano wtedy spadek zaległości o 7,2 mln zł. Obecnie problemy dotykają 336 firm i ta liczba nadal rośnie.
Polska pozostaje europejskim liderem produkcji AGD. W 2024 roku wyprodukowano w kraju 26 mln urządzeń, z czego ponad 23 mln stanowiło duże AGD. Aż 90% tej produkcji trafia na eksport – głównie do Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Polska jest też światowym liderem eksportu suszarek do ubrań (31%) oraz zmywarek do naczyń (19%).
Jednak zgodnie z zapowiedziami, liczba fabryk AGD w Polsce do końca 2025 roku ma spaść z 35 do 32. To pokazuje, że nawet silne pozycje rynkowe nie chronią przed koniecznością ograniczania działalności.
Eksperci z BIG InfoMonitor podkreślają, że modernizacja sprzętu AGD oraz wymiana tradycyjnych źródeł światła na LED mogłyby skutecznie obniżyć zużycie energii w gospodarstwach domowych. Takie działania mogą wpłynąć nie tylko na wysokość rachunków, ale również na redukcję emisji i zużycia zasobów naturalnych. W dobie kryzysu energetycznego i utrzymującej się inflacji takie oszczędności mogą zyskać na znaczeniu.
Z perspektywy lokalnej widać dwa równoległe zjawiska. Z jednej strony rośnie znaczenie usług serwisowych – według Oferteo, w Bydgoszczy działa 78 firm zajmujących się naprawą sprzętu AGD. To pokazuje, że mieszkańcy coraz częściej wybierają naprawę zamiast zakupu nowego urządzenia.
Z drugiej strony, sektor sprzedaży detalicznej rozwija się. W centrum handlowym Focus otwarto nowy salon RTV Euro AGD, a sieci takie jak MediaMarkt oferują atrakcyjne ceny i promocje. Bydgoski rynek sprzętu gospodarstwa domowego pokazuje więc dwa różne kierunki – oszczędność przez serwis oraz inwestycję w nowe urządzenia przy wsparciu ofert specjalnych.
Z danych jasno wynika, że sektor AGD przechodzi trudny okres. Rosnące zadłużenie, ograniczony dostęp do finansowania i zmniejszająca się liczba fabryk wpływają na cały łańcuch – od produkcji, przez sprzedaż, aż po naprawy. Bydgoszcz – z dynamicznym rynkiem usług serwisowych i rosnącą ofertą sieci handlowych – nie pozostaje w tym procesie na uboczu.
To, czy lokalni przedsiębiorcy dostosują się do zmiennych warunków, a konsumenci zmienią swoje nawyki zakupowe, pozostaje pytaniem otwartym. Jedno jest pewne – warto bacznie obserwować, jak sytuacja rozwija się nie tylko w sklepach, ale również w lokalnych warsztatach i punktach serwisowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze