Sąd Rejonowy w Mogilnie aresztował na 3 miesiące 22-letniego Roberta K., ujętego 19 czerwca we Wrocławiu. Sprawę oszustwa „na policjanta” nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.
Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy prowadzi śledztwo w sprawie oszustwa „na policjanta”, po którym doszło do pościgu na trasie w okolicach Mogilna. Decyzją sądu 22-letni Robert K. trafił do aresztu na 3 miesiące, a wcześniej został namierzony i zatrzymany we Wrocławiu 19 czerwca 2026 roku.
Robert K., lat 22, usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Mogilnie kilka zarzutów. To m.in. udział w oszustwie z art. 286 § 1 k.k., niezatrzymanie się do kontroli i kontynuowanie ucieczki, czynna napaść na policjanta z art. 223 § 1 k.k., a także posiadanie środków odurzających — kryształu o wadze 0,86 g i suszu roślinnego co najmniej 2,08 g. Śledczy zarzucają mu też użycie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Po co tak surowy środek zapobiegawczy? Prokurator wskazał na zebrany materiał, ryzyko matactwa i wysokość grożącej kary; Sąd Rejonowy w Mogilnie te argumenty podzielił i zastosował areszt na 3 miesiące.
Według ustaleń, do oszustwa doszło 27 maja 2026 roku. Dwaj mężczyźni wyłudzili od mieszkanki Inowrocławia 50 000 zł, po czym odjechali Mercedesem w stronę Mogilna. Ten sam samochód wpadł w oko patrolowi miejscowej policji — zatrzymano go do rutynowej kontroli.
Kierujący najpierw stanął. Potem gwałtownie ruszył i zaczął uciekać. Policyjna załoga z Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie natychmiast podjęła pościg, który doprowadził do zatrzymania jednego ze sprawców, Maksymiliana M. Prokurator ogłosił mu zarzut z art. 286 § 1 k.k., a sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na 2 miesiące.
Interwencja rozpoczęła się od prostej rzeczy — samochód jechał bez włączonych świateł. Ta drobna, ale widoczna nieprawidłowość uruchomiła sekwencję zdarzeń: kontrolę, ucieczkę, a w końcu zatrzymanie jednego z podejrzanych na gorąco. Drugi z mężczyzn, Robert K., został później namierzony poza regionem i ujęty we Wrocławiu.
Obaj podejrzani są obecnie w dyspozycji organów ścigania. Śledczy zapowiadają dalsze czynności — sprawdzają zakres odpowiedzialności każdego z nich oraz ewentualny udział w innych przestępstwach o podobnym charakterze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze