Krzyk przeciął noworoczne wiwaty. Kilka minut po pierwszej 63-latek wpadł do Brdy przy Rybim Rynku — uratowali go świadkowie, wodny patrol i strażacy.
Najpierw alarm, potem bieg w ciemność — i akcja ratunkowa na Rybim Rynku w środku nocy. 1 stycznia, kilka minut po godzinie 1, 63-letni bydgoszczanin poślizgnął się na śniegu i wpadł do Brdy przy nabrzeżu. To moment, w którym liczą się sekundy. I ludzie obok.
Świadkowie nie stali z boku. Sięgnęli po kamizelkę ratunkową wiszącą na zacumowanej barce przy Rybim Rynku i rzucili ją mężczyźnie. Woda była szybka, nurt spychał poszkodowanego pod kadłub — to tam robi się najgroźniej, bo traci się oparcie i widoczność. Na miejsce równocześnie dotarł wodny patrol policji i strażacy. Wspólnie wyciągnęli 63-latka na brzeg.
Mężczyzna miał objawy wychłodzenia, trafił do szpitala. Takie informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy. I dodała — obecność patrolu wodnego tej nocy nie była przypadkiem.
Policyjne „ogniwo wodne” patrolowało akwen i nabrzeże, a patrole piesze krążyły w rejonie Starego Rynku, gdzie bydgoszczanie witali Nowy Rok. Gdy dyżurny „miejskiej” odebrał zgłoszenie o osobie w wodzie, natychmiast skierował ekipę na miejsce. Nurt spychał 63-latka pod barkę — to utrudniło dostęp i podanie asekuracji — ale po chwili był już na pomoście, a potem w karetce. Szybka sekwencja ruchów. I kilka mądrych decyzji w odpowiedniej kolejności.
Policja podsumowała też noworoczny dyżur na drogach powiatu bydgoskiego: odnotowano 13 kolizji, nie było wypadków. Funkcjonariusze wyłapywali wykroczenia z wysokim ryzykiem skutków — przekroczenia prędkości, nieustąpienie pierwszeństwa, nieprawidłowe wyprzedzanie. Sprawdzali pasy bezpieczeństwa, foteliki dla dzieci i zgodność liczby pasażerów z wpisem w dowodzie rejestracyjnym. Z ruchu wyeliminowano trzech kierujących po alkoholu oraz dwóch z cofniętymi uprawnieniami.
Jest jeszcze jedna lekcja z nabrzeża. Na barce przy Rybim Rynku wiszą kamizelki ratunkowe — i ktoś miał odruch, by po nie sięgnąć. Taki detal, który robi różnicę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze