Reklama

15 kwietnia w bydgoskim NBP debiut. Monety za 9,5 i 22 tys. zł


Kolekcjonerzy przyszli tłumnie do oddziału NBP w Bydgoszczy, bo na półki trafiły dwie nowe monety z serii „Niezależny Bank Centralny”. Jedna jest srebrnym walcem, druga przypomina sztabkę — obie kosztują wielokrotnie więcej niż ich nominał.


W bydgoskim oddziale Narodowego Banku Polskiego 15 kwietnia pojawiły się dwie monety kolekcjonerskie z serii „Niezależny Bank Centralny”. Zainteresowanie było duże — kolekcjonerzy oglądali, dopytywali i kupowali, mimo że ceny sięgają 9,5 tysiąca oraz 22 tysięcy złotych.

Srebrna „skarbonka”: 10 uncji i cena 9,5 tys. zł

Srebrna nowość ma formę walca przywodzącego na myśl skarbonkę. To nietypowy format i konkretna waga: ponad 300 gramów, czyli 10 uncji trojańskich srebra. Na krążkach widnieje nominał 100 zł, ale emisja wyceniona jest dużo wyżej — na 9,5 tysiąca zł.

Reklama

Rewers z napisem „100 złotych” zamknięto w dwóch pierścieniach, a w otoku biegnie nazwa serii: „Niezależny Bank Centralny – Rezerwy Złota NBP”. Awers to orzeł Rzeczypospolitej z datą 2026, otoczony dwoma okręgami i zakończony u dołu charakterystyczną perełką. Najwięcej dzieje się jednak na bokach walca: widać tam siedzibę NBP przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie, graficzny znak banku oraz wejście do głównej sali operacyjnej dawnego Banku Polskiego SA przy ulicy Bielańskiej. Motywy flankują kolumny i element dekoracyjny.

Złota „sztabka”: 1000 sztuk i 22 tys. zł

Druga propozycja NBP to złota moneta o kształcie sztabki. Ma nominał 500 zł, ale wykonano ją z czystego złota Au 999,9, a waga to niewiele ponad 31 gramów. Emisja jest ściśle limitowana — zaledwie 1000 egzemplarzy. Cena? 22 tysiące złotych.

Reklama

Na rewersie znajduje się znak graficzny NBP i pionowe napisy wskazujące serię oraz próbę kruszcu. Awers przypomina fragment drzwi skarbca — centralnie widnieje orzeł, obok znak mennicy, a u góry rozłożona na trzy wiersze nazwa państwa i rok: „Rzeczpospolita Polska 2026”.

Bydgoska sprzedaż i szybki skok na aukcje

Nowe emisje zadebiutowały w Bydgoszczy 15 kwietnia i przyciągnęły licznych pasjonatów numizmatyki. Obie monety w krótkim czasie trafiły już na popularne serwisy aukcyjne — za kwoty wyższe niż w kasach banku. Brzmi jak drogi kaprys? Dla kolekcjonerów liczą się: limitacja, forma i jakość kruszcu, a te elementy NBP połączył w jedną historię zamkniętą w metalu.

Reklama

Narodowy Bank Polski podkreśla, że złoto bywa „bezpieczną przystanią” w okresach niepewności, dzięki swojej trwałości i odporności na korozję. W praktyce oznacza to, że część nabywców patrzy na te emisje nie tylko jak na efektowne pamiątki, ale też jak na sposób ulokowania środków. Dla mieszkańców, którzy szukają monet kolekcjonerskich w Bydgoszczy, kluczowy pozostaje czas — przy limitacjach rzędu 1000 sztuk rynek wtórny startuje natychmiast po starcie sprzedaży.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama