W Fordonie doszło do niepokojącego incydentu, który wstrząsnął lokalną społecznością. Na zielonych terenach przy ulicy Orlińskiego kobiety zostały zaczepione przez nagiego mężczyznę, ukrywającego się w zaroślach. Napastnik został spłoszony, ale emocje nie opadły – mieszkańcy mówią wprost: „Boimy się spacerować same”.
Dziś około godziny 12 dwie kobiety spacerujące po terenach zielonych w pobliżu ul. Bolesława Orlińskiego przeżyły chwilę grozy. Z zarośli wyłonił się nagi mężczyzna, który zachowywał się w sposób skrajnie nieprzewidywalny i niezdecydowany – pojawiał się, chował, kręcił się wokół krzaków, obserwował ofiary z ukrycia, a następnie zbliżał się do nich w niepokojący sposób. Kobiety zareagowały błyskawicznie – krzyki i zdecydowana postawa skutecznie spłoszyły napastnika, który rzucił się do ucieczki.
Jedna z kobiet zdążyła zrobić zdjęcie sprawcy. Chwilę później na miejsce dotarła policja, która rozpoczęła przeszukiwanie terenu. Mimo szybkiej interwencji, mężczyzny nie udało się ująć.

Tereny przy Orlińskiego to jedno z popularniejszych miejsc rekreacyjnych w Fordonie – spacerują tam rodziny z dziećmi, biegacze, osoby wyprowadzające psy. Właśnie ta lokalizacja sprawia, że sytuacja wywołała tak silne emocje. Jedną z poszkodowanych kobiet jest matka redakcyjnego kolegi, dlatego nasza ekipa jako pierwsza dotarła na miejsce – jeszcze przed przybyciem patrolu. Z pomocą drona przeszukiwaliśmy teren w poszukiwaniu sprawcy.
To nie pierwszy raz, gdy mieszkańcy wspominają o niepokojących zachowaniach w tym rejonie. Pojawiają się głosy, że podobne incydenty miały tu miejsce już wcześniej, ale nie były zgłaszane lub nie zostały nagłośnione. Czy zatem mamy do czynienia z pojedynczym przypadkiem, czy też z osobą, która wraca regularnie w ten rejon?
Jedna z napadniętych kobiet mówi otwarcie o strachu, który od dzisiejszego popołudnia towarzyszy jej na każdym kroku:
– To był jeden z naszych ulubionych szlaków spacerowych. Zielono, spokojnie, bez zgiełku miasta. Chodziłam tam prawie codziennie. Teraz czuję tylko niepokój i lęk. Jak on nagle wyskoczył z tych chaszczy… To był moment, którego nigdy nie zapomnę. Nie wiem, czy będę w stanie tam wrócić – mówi drżącym głosem kobieta.
Po chwili dodaje:
– W ręce miał coś, ale nie byliśmy w stanie ocenić co. Wszystko działo się zbyt szybko. To była sytuacja skrajnego stresu i strachu.
Reklama
Taka reakcja nie jest odosobniona – wiele mieszkanek Fordonu mówi, że rezygnuje z samotnych spacerów i zaczyna unikać miejsc, które dotąd kojarzyły się z relaksem.
Według policyjnych danych, w latach 2013–2021 w województwie kujawsko-pomorskim wszczęto ponad 3 000 postępowań dotyczących przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. W samym 2024 roku liczba postępowań w regionie sięgnęła 133. Bydgoszcz charakteryzuje się wysoką wykrywalnością tego typu przestępstw – aż 88,5% – jednak nie zmienia to faktu, że ponad 84% ofiar to kobiety.
Co istotne, według szacunków, nawet 80% przestępstw seksualnych nie jest zgłaszanych. Lęk, wstyd i brak wiary w skuteczność postępowania sprawiają, że wiele przypadków pozostaje poza statystykami.
Służby apelują także o ostrożność i zgłaszanie każdego podejrzanego zachowania. Tylko szybka reakcja i dobra współpraca społeczeństwa z policją może pomóc zapobiec kolejnym incydentom.
Będziemy śledzić rozwój tej sprawy i sprawdzać, czy istnieje realna szansa na zwiększenie liczby patroli w tym rejonie. Bezpieczeństwo nas wszystkich powinno być absolutnym priorytetem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze