Mistrzyni świata w grapplingu z Bydgoszczy wróciła z Loutraki z kolejnymi medalami i zapowiada zawodowe starty w MMA. Na macie bez sentymentów, poza nią – fair play.
Ruda, spokojna w głosie 20-latka z Bydgoszczy ma na koncie tytuł mistrzyni świata w grapplingu. Choć jest jeszcze juniorką, w serbskim Nowym Sadzie sięgnęła po seniorskie złoto w formule No Gi do 58 kg. Dla osób spoza świata sportów chwytanych: w grapplingu nie ma uderzeń, liczy się kontrola, rzuty i zejścia do podań. Po prostu – czysta technika i konsekwencja.
W czwartek, 6 listopada, prosto z Loutraki pokazała świeżo zdobyte medale juniorów (złoto i srebro w kategoriach bez i w kimono) w bydgoskim ratuszu. Puchary trafiły na stół zastępczyni prezydenta, Iwonie Waszkiewicz.
Za kulisami tych wyników stoi rodzinny team. Daria pracuje pod okiem taty Krzysztofa w klubie na Wyżynach – Akademii Sztuk Walki Black Panther. Od lat przygotowuje się do mieszanych sztuk walki, ma już sukcesy w MMA oraz starty w formule półzawodowej. Wspomnienia sięgają dzieciństwa: zanim poszła do szkoły, bawiła się zabawkami na macie, a potem – jak mówi tata – „pewnego dnia zapytała, czy też może spróbować”. I tak zostało. Maty stały się drugim domem, a trening – planem na życie.
To plan wymagający. W tygodniu potrafi trenować nawet 15 razy, do tego praca nad motoryką i współpraca z dietetykiem. Mniej czasu zostaje na spotkania towarzyskie, ale – jak podkreśla Daria Brzozowska – to świadomy wybór. Krótkie: robi swoje, krok po kroku.
Skończyła IX Liceum Ogólnokształcące w Bydgoszczy. Próbowała studiów; dziś mówi, że wróci do tego tematu, gdy uda się to pogodzić z treningiem.
Grecki rozdział tej jesieni to nie tylko medale, ale i gest wobec bliskiej koleżanki z maty. Na mistrzostwach w Grecji Daria zrezygnowała z „walki o złoto”, gdy w finale miała stanąć naprzeciw zawodniczki, która pomagała jej zbić wagę – wstawała razem z nią o świcie, doglądała przygotowań. „Musiałam się odwdzięczyć” – mówi krótko. Decyzja, która nie mieści się w tabeli wyników, ale mówi sporo o człowieku. I o tym, że fair play w sportach walki też ma swoje miejsce.
Przyszłość? W przyszłym roku wejdzie już do grona seniorek i chce sprawdzić się w zawodowym MMA.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze