Rodzice płacą za zajęcia, wycieczki i korepetycje, ale rzadko odkładają na przyszłość. Z badania BIG InfoMonitor wynika, że regularnie robi to tylko 7 proc., a spory w domu częściej wywołują wysokie koszty utrzymania niż wydatki na dzieci.
7 proc. – tylu rodziców w Polsce odkłada pieniądze z myślą o dorosłym starcie swoich dzieci. Jednocześnie to, co „tu i teraz” – edukacja, dodatkowe zajęcia, szkolne wyjazdy – jest finansowane w pierwszej kolejności. Takie wnioski płyną z badania przygotowanego dla BIG InfoMonitor.
W domach ogniska zapalne leżą gdzie indziej. Najczęściej konflikty wywołują wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego (31 proc.). Wydatki na dzieci wskazuje jako źródło sporu dopiero 6 proc. badanych. „Koszty związane z dziećmi są traktowane jako priorytetowe i społecznie akceptowane, dlatego rzadko stają się przedmiotem sporów” — mówi Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
W deklaracjach wielu osób pojawia się chęć budowania poduszki finansowej, ale brakuje konsekwencji. BIG InfoMonitor zwraca uwagę, że ponad jedna piąta badanych chce zwiększać oszczędności, jednak nie ma na to planu. W efekcie regularnie oszczędza tylko 7 proc. rodziców. Z bieżącymi potrzebami wygrywają inne priorytety domowe: wypoczynek (17 proc.) oraz zdrowie (15 proc.).
Jak komentuje Paweł Szarkowski, rodzice częściej inwestują w rozwój dziecka na bieżąco niż w długoterminowy kapitał na jego start. Odkładanie na przyszłą edukację wymaga planowania i rezygnacji z części konsumpcji — nawyku, który wciąż budujemy.
W części rodzin problem zaczyna się wcześniej niż przy braku długoterminowych oszczędności. Według danych z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, na koniec lipca 2026 r. zaległości alimentacyjne sięgnęły blisko 16,9 mld zł. Należnych dzieciom środków nie płaci blisko 280 tys. rodziców, a średnia zaległość przypadająca na jednego dłużnika to 60,4 tys. zł.
Przywoływane wyniki pochodzą z badania „Spory o budżet domowy” zrealizowanego przez Quality Watch metodą CAWI wśród 1070 osób w lutym 2026 r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze