Ciężki sprzęt wjechał na stok, a wytwornica śniegu ruszyła na próbę — rośnie szansa na uruchomienie wyciągu w Myślęcinku, choć decyzji jeszcze nie ma.
Na stoku w Myślęcinku koparki rozcięły zbocze od podnóża po szczyt. I to szybko — pierwsze prace ruszyły 10 stycznia, a przy wykopie widać było ekipę jeszcze 13 stycznia. Do tego doszła próba naśnieżania. „Trwa remont. Podjęliśmy próbę naśnieżenia, pierwszy efekt był optymistyczny” — mówi Andrzej Kowalski z Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku.
Załogi odsłaniają nieszczelną sieć, która doprowadza wodę do wytwornicy śniegu. To właśnie awaria tej instalacji jeszcze kilka dni temu przekreślała start zimy na stoku — koszty naprawy były zbyt duże, by mówić o otwarciu. Teraz zrobiono zwrot: ekspresowy remont idzie z puli środków zaplanowanych na inne tegoroczne inwestycje. „Rozmawialiśmy z partnerami o wsparciu” — dodaje Kowalski.
Sprzęt ma swój wiek — to z niego wynikają „kaprysy” instalacji, które wciąż trzeba przetestować i uszczelnić. Decyzji o starcie nie ma, ale prace trwają. „Robimy wszystko, żeby się udało” — podkreśla przedstawiciel LPKiW. Chcesz być pierwszy na stoku? Śledź bieżące komunikaty parku — to tam pojawi się informacja o uruchomieniu wyciągu narciarskiego w Myślęcinku.
Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy od 14 stycznia zapowieje lekką odwilżą — termometry pokażą około dwóch stopni na plusie. Ale już od 16 stycznia wraca solidny mróz. Prognozy mówią o temperaturach poniżej zera aż do końca ferii w województwie kujawsko-pomorskim, czyli do 2–15 lutego 2026. Dla naśnieżania to dobra wiadomość — mróz daje czas na testy i utrzymanie pokrywy.
Parametry samego stoku? Szczyt na 107 m n.p.m., różnica poziomów 42 m i nachylenie 18–20%. Wyciąg działał ostatnio w 2024 roku. Jeśli technika zaskoczy i pogoda utrzyma kurs na chłód — narty z piwnicy mogą się wreszcie przydać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze