Maj 2025 r. był jednym z najchłodniejszych od lat. Przymrozki w kluczowej fazie kwitnienia upraw uderzyły w gospodarstwa województwa kujawsko-pomorskiego, powodując w wielu miejscach straty sięgające nawet 90 proc. w sadach i na polach warzywnych. Najbardziej ucierpiały jabłonie, czereśnie, morele oraz uprawy warzyw korzeniowych i rzepaku. Mimo tak poważnych strat, lokalni producenci zdołali utrzymać stabilność finansową. Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK pokazują, że po pierwszym półroczu 2025 r. zadłużenie producentów warzyw oraz upraw roślinnych i bulwiastych spadło z 43,2 mln zł do 34,6 mln zł. Spadek odnotowano również w sadownictwie, zarówno w przypadku drzew i krzewów owocowych, jak i upraw orzechów. W tym samym czasie liczba niesolidnych płatników w regionie zmniejszyła się o 24 podmioty.
Kluczowym czynnikiem chroniącym lokalnych rolników przed wzrostem zadłużenia był spadek cen nawozów azotowych i oleju napędowego. Dzięki temu gospodarstwa mogły ograniczyć koszty produkcji i częściowo zrównoważyć straty w plonach. Do tego dochodzi ostrożność inwestycyjna – w warunkach niepewności pogodowej wielu producentów wstrzymało się z większymi wydatkami.
– W obecnej sytuacji rolnicy minimalizują ryzyko finansowe poprzez ostrożne decyzje inwestycyjne. Spadek kosztów podstawowych surowców produkcyjnych również poprawił ich bilans – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Na tle spadającego zadłużenia w regionie wyróżnia się sektor producentów zbóż, roślin strączkowych i oleistych. Ich zaległości wzrosły z ponad 12 mln zł do ponad 20 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 65 proc. Choć liczba dłużników w tej grupie także spadła, rosnące kwoty zadłużenia mogą być sygnałem problemów z płynnością w nadchodzących miesiącach.
Kolejnym elementem stabilizującym sytuację jest rosnąca świadomość konsumentów. Dane Kantar Polska pokazują, że ponad 60 proc. mieszkańców deklaruje częstszy wybór polskich owoców i warzyw, co jest efektem ubiegłorocznych protestów rolników i nagłośnienia tematu bezpieczeństwa żywnościowego. To bezpośrednio przekłada się na większy popyt na lokalne produkty w województwie kujawsko-pomorskim.
– Ludzie zaczęli bardziej doceniać świeże, lokalne produkty, widząc w tym nie tylko kwestię smaku, ale i wsparcia dla gospodarki regionu – mówi pan Andrzej, sadownik z powiatu inowrocławskiego. – Dla nas to realne wsparcie, które pozwala planować kolejny sezon z większym spokojem.
Eksperci ostrzegają jednak, że obecna stabilizacja może być chwilowa. Jeśli w drugiej połowie roku nie nadejdzie odpowiednie wsparcie krajowe lub unijne, a kolejne miesiące przyniosą dalsze trudności pogodowe, sytuacja finansowa części gospodarstw może się pogorszyć. W obliczu rosnącej nieprzewidywalności klimatycznej coraz większego znaczenia nabiera monitorowanie wiarygodności płatniczej kontrahentów i ochrona przed zatorami płatniczymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze