Fordon konsekwentnie zmienia swoje oblicze. Po latach niedoinwestowania dzielnica zyskuje kolejne fragmenty rekreacyjnej infrastruktury. Najnowszy odcinek Wielkiej Pętli Fordonu, łączący ulicę Orlińskiego z Doliną Śmierci, właśnie znalazł wykonawcę.
Choć początkowo inwestycja stanęła pod znakiem zapytania, ostateczna dogrywka przetargowa przywróciła nadzieję na realizację. Pierwsze oferty firm sięgały nawet 2,9 miliona złotych, tymczasem miasto przewidziało na ten cel jedynie 1,6 miliona. Wydawało się, że zadanie zostanie przesunięte w czasie.
Na szczęście pięć firm zdecydowało się wejść do negocjacji. Największym zaskoczeniem okazała się toruńska firma Brukbud Sławomira Przyziółkowskiego, która – jako jedyna – zeszła z ceny do poziomu 1,53 miliona złotych. To właśnie ta oferta mieści się w zakładanym budżecie i ma szansę zostać wybrana.
Nowy odcinek Wielkiej Pętli Fordonu będzie mieć 1,2 km długości i połączy istniejące ciągi pieszo-rowerowe z Doliną Śmierci. Trasa zostanie wykonana z asfaltobetonu, a jej standard będzie zbliżony do miejskich tras rekreacyjnych znanych z Myślęcinka czy Lasu Gdańskiego.
Na trasie przewidziano infrastrukturę dla mieszkańców: ławki, kosze, stojaki rowerowe, stację naprawczą oraz dystrybutory na psie odchody. Dodatkowo pojawi się wiata odpoczynkowa i oświetlenie – elementy, które czynią ścieżkę funkcjonalną także wieczorem.
Realizacja kolejnego etapu Wielkiej Pętli wpisuje się w szerszy kontekst inwestycji rekreacyjnych w tej dzielnicy. W ostatnich latach Fordon wyraźnie przyspieszył – wcześniej powstały ścieżki wzdłuż ul. Geodetów, a w ramach rewitalizacji Starego Fordonu wybudowano kolejne fragmenty ciągów pieszo-rowerowych.
To nie przypadek. Fordon od lat sygnalizował potrzebę nadrabiania zaległości infrastrukturalnych i wygląda na to, że miasto zaczęło realnie odpowiadać na te postulaty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze