Bydgoski kajakarz Sebastian Szubski podejmuje próbę pobicia rekordu Guinnessa, opływając samotnie kajakiem Wielką Brytanię w czasie poniżej 40 dni. Czy to możliwe? Zdeterminowany sportowiec, wspierany przez Miasto Bydgoszcz, rusza w ekstremalną wyprawę, by zmierzyć się z żywiołem, czasem i samym sobą.
Trzy tysiące kilometrów – tyle liczy trasa wokół Wielkiej Brytanii, którą planuje pokonać Sebastian Szubski. Samotnie. W czasie krótszym niż obecny rekord wynoszący 40 dni.
Sebastian Szubski, urodzony w Bydgoszczy sportowiec, to trzykrotny rekordzista Guinnessa. Do nowego wyzwania przygotowywał się przez pół roku.
Planuje spędzać na wodzie od 12 do 16 godzin dziennie. Wszystko zależeć będzie od warunków pogodowych i prądów morskich.
Podczas próby bicia rekordu Guinnessa Sebastian będzie całkowicie sam na wodzie. Zgodnie z zasadami, jego zespół wsparcia nie może towarzyszyć mu na morzu. Spotkania będą możliwe tylko na brzegu – nocami i to nie zawsze.
Do dyspozycji będzie miał dwa kajaki: o długości 5,5 m i 6,4 m. W wyposażeniu znajdą się m.in. radio VHF, tracker satelitarny i kamizelka z najważniejszymi elementami bezpieczeństwa.
Szubski trenował w Polsce, Niemczech, Brazylii i Wielkiej Brytanii. Chciał przygotować się na zróżnicowane warunki pogodowe i poznać możliwe zagrożenia.
Sebastian Szubski urodził się w 1981 roku w Bydgoszczy. Jego ojciec, Zdzisław, reprezentował Polskę w kajakarstwie na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. Sebastian swoją sportową drogę zaczynał w klubie Astoria Bydgoszcz.
W wieku 16 lat wyjechał z rodziną do Brazylii i to właśnie barwy tego kraju reprezentował podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 roku.
Po zakończeniu kariery sportowej ukończył m.in. triathlon Swissman, uznawany za jeden z najbardziej ekstremalnych w Europie. Ma na koncie trzy rekordy Guinnessa.
Nowe wyzwanie zrodziło się po przepłynięciu Wisły kajakiem w pięć dni. Choć początkowo uznał to za swoje ostatnie wyzwanie, już na mecie pojawiła się myśl o kolejnym celu.
Miasto Bydgoszcz objęło wydarzenie patronatem. Prezydent Rafał Bruski podkreśla:
– Bydgoszczanin, kajak, woda, wielkie wyzwanie, rekord Guinnessa. Nie może w tym oczywiście zabraknąć miasta Bydgoszczy. Cieszymy się, że możemy być partnerem tego odważnego projektu. Trafia na człowieka, który niejednokrotnie podejmował już różne wyzwania, zawsze z sukcesem.
W 2009 roku u Sebastiana Szubskiego zdiagnozowano chorobę afektywną dwubiegunową. Celem wyprawy jest także inspirowanie innych do przekraczania własnych granic i promowanie zdrowego stylu życia. Hasłem projektu jest: „Nie widać, a płynę”.
Wyzwanie wspiera Fundacja „Nie Widać Po Mnie”. Jej prezeska, Urszula Szybowicz, zaznacza:
– Poza tym, że bijemy rekord, to zwracamy uwagę na coś, co często jest bardzo pomijane. Choroba afektywna dwubiegunowa dotykać może nawet 700 tys. osób w naszym kraju. [...] Tak jak Sebastian ma team, który będzie mu pomagał, tak każda osoba ma bliskich, rodzinę, znajomych.
Sebastian Szubski nie będzie jedynym kajakarzem, który podejmie próbę pobicia rekordu. Równolegle z nim wystartuje Brytyjczyk Billy Butler.
O sukcesie zdecydują warunki pogodowe, wytrzymałość i strategia. Trasa będzie wymagająca, a warunki – nieprzewidywalne.
Start wyprawy zaplanowano na 15 czerwca. Jej powodzenie będzie zależeć od wielu czynników, ale przesłanie Sebastiana Szubskiego już teraz inspiruje i budzi uznanie.
Kajak, 40 dni i 3000 kilometrów – z Bydgoszczy rusza wyzwanie, które może przejść do historii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze