Koncerty światowych gwiazd i większa troska o emocje — tego młodzi mieszkańcy oczekują od miasta. 9 czerwca w Młynach Rothera Urban Lab i zespół UKW pokazali wnioski, na bazie których ratusz przygotuje politykę dla młodych.
W Młynach Rothera było gwarno i roboczo: prezentacje, warsztaty i rozmowy o tym, jak sprawić, by młodzi chcieli tu żyć i działać. Podczas dnia otwartego 9 czerwca Urban Lab — miejski hub dla osób w wieku 13–35 lat — podsumował projekty i oddał głos badaczom z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. To jedno z ośmiu takich „laboratoriów” w kraju. Placówka ruszyła w styczniu 2025 i od początku stawia na inicjatywy wymyślane przez samych młodych.
Diagnozę przygotował zespół z UKW pod kierownictwem dr. Wojciecha Trempały. Badanie objęło 2289 młodych osób z miasta i uczących się tu przyjezdnych oraz 13 grupowych wywiadów. Najmocniejszy wniosek? „Bydgoszcz stać na coś spektakularnego… Wszystko ma rozmiar M.” — czytamy w raporcie. Co miałoby tę miarę zmienić? Na pierwszym miejscu wskazywano duże, rozpoznawalne wydarzenia — koncerty artystów światowego formatu. Padała też potrzeba stabilnego, przewidywalnego kalendarza kultury i miejsc do współtworzenia inicjatyw, a nie tylko ich oglądania.
Dr Wojciech Trempała (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego) zwrócił uwagę na emocje: „Młodzi żyją dziś w skrajnościach” — mówił, wskazując z jednej strony na możliwości podróży i rozwoju, z drugiej na napięcia związane z klimatem i konfliktami. W rekomendacjach raportu pojawiły się dwa wątki: dbałość o dobrostan psychiczny oraz postawa dorosłych, którzy zamiast „organizować świat młodym”, powinni raczej — jak ujął to zespół — wchodzić do ich świata i uczyć się go od środka.
Na bazie diagnozy samorząd szykuje kolejny krok. Zastępczyni prezydenta, Iwona Waszkiewicz, zapowiedziała opracowanie miejskiej polityki dla młodych po najbliższych wakacjach. Cel jest prosty: mocniej wiązać młodych z miastem — tak, by wyjazd na studia czy do pracy był wyborem przygody, a nie ucieczką od braków. Waszkiewicz podkreśliła, że samorząd nie steruje poziomami wynagrodzeń ani siatką kierunków na uczelniach, ale może wypracować działania, które realnie poprawią codzienność młodych i ułatwią im współdecydowanie. „Musimy lepiej się komunikować, by pokazywać, co robimy” — mówiła, zapowiadając wzmocnienie kanałów dialogu.
Urban Lab mieści się na II piętrze Młynów, z wejściem przy kawiarni „Nowe miejsce”. Jest czynny od poniedziałku do piątku w godz. 10–18. To nie świetlica, tylko pracownia pomysłów: warsztaty, testowanie inicjatyw, mentoring i sprzęt. „Te projekty są pomysłami młodych, nie wizjami urzędników” — podkreślała Dorota Glaza, dyrektorka Biura Aktywności Społecznej w Urzędzie Miasta Bydgoszczy. Agnieszka Turalska, koordynatorka bydgoskiego Urban Labu, dodawała, że zespół pilnuje, by każdy warsztat prowadził do działania — od mikroakcji po dłuższe programy.
Jednym z modułów jest grupa Ambasadorów Partycypacji, którą prowadzi Jan Hulaj, koordynator ds. partycypacji społecznej w Urban Labie. W praktyce to startowa ścieżka dla tych, którzy chcą „robić coś dla ludzi” — z warsztatami i wsparciem mentorów z warszawskiej fundacji Pole Dialogu. Obok tego rozwijane są prototypy miejskich mebli tworzonych z myślą o młodych, program animacji kultury i otwarta podcastownia. W przestrzeni labu słychać kostki do planszówek, stuk klawiatur nad wnioskami i ekspres serwujący darmową kawę — bo czasem rozmowa przy kubku to pierwszy krok do projektu.
Dzień otwarty przyniósł konkrety w działaniu: debatę oksfordzką, warsztaty projektowania mebli, grę terenową po Wyspie Młyńskiej i rejs po Brdzie. Od marca 2025 przez Urban Lab przewinęło się już ponad 3200 osób, a na liczniku jest 191 inicjatyw. Na koniec roku zapowiedziano galę, która zbierze efekty wszystkich programów. „Nawet jeśli nie wiesz jeszcze, jak zacząć, przyjdź pogadać — pomysł często rodzi się przy pierwszej rozmowie” — zachęca Jan Hulaj.
Czego będą dotyczyć pierwsze działania nowej polityki? Tego dziś nie zdradzono, ale wnioski z raportu są wystarczająco ostre, by szybko zamienić „rozmiar M” na miasto z rozmachem i miejscem dla inicjatyw młodych ludzi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze