Po miesiącu hospitalizacji troje maluchów urodzonych 3 listopada wróciło do domu. Szpital Kliniczny Politechniki Bydgoskiej pożegnał rodzinę życzeniami i prezentami.
To był dzień, na który rodzina czekała od pierwszej doby po porodzie. Trojaczki spędziły pierwszy miesiąc życia na Oddziale Klinicznym Neonatologii i Intensywnej Terapii, a do domu wyruszyły 4 grudnia 2025 roku. Pożegnanie w Szpitalu Klinicznym Politechniki Bydgoskiej było ciepłe i konkretne — z życzeniami i wsparciem na start.
Według dr n. med. Anny Hagner, koordynator Oddziału Klinicznego Neonatologii i Intensywnej Terapii w Szpitalu Klinicznym Politechniki Bydgoskiej, trojaczki mają się bardzo dobrze. Lekarka podkreśla, że dzieci przybrały na masie i jedzą samodzielnie, a układ termoregulacji działa prawidłowo. „Dzieci czują się bardzo dobrze” — mówi dr Hagner, przypominając jednocześnie, że ze względu na wcześniactwo maluchy mogą pozostać pod opieką zespołu do trzeciego roku życia. To standardowa ścieżka kontroli rozwoju wcześniaków: regularne wizyty, ocena wzrastania i czujne oko neonatologa. Krótko mówiąc — rodzina wraca do domu, a właściwie do domu i na plan wizyt kontrolnych.
W dniu wypisu, 4 grudnia 2025 roku, załoga szpitala przekazała rodzicom praktyczne upominki. W opiece na co dzień pomoże podarowana przez placówkę elektroniczna niania. „Dziękuję całemu zespołowi medyków” — powiedziała Monika Kasprzyk, dyrektor Szpitala Klinicznego Politechniki Bydgoskiej, dodając życzenia zdrowia dla rodzeństwa i rodziców. Rektor Politechniki Bydgoskiej, prof. Marek Adamski, przekazał maluchom ubranka przygotowane specjalnie na tę okazję i podkreślił: „To nasze pierwsze trojaczki”. Rektor dodał, że chętnie zobaczy tę trójkę za kilkanaście lat już w roli studentów uczelni.
Dzieci przyszły na świat 3 listopada 2025 roku, na początku 34. tygodnia ciąży. Najpierw urodził się chłopiec, a chwilę po nim dwie siostry.
To ciąża wielopłodowa, a takie porody powinny odbywać się w ośrodku z III stopniem referencji okołoporodowej — dokładnie takim, jak Szpital Kliniczny Politechniki Bydgoskiej. Taki poziom oznacza 24-godzinny dostęp do specjalistów i zaplecza intensywnej terapii noworodka. Właśnie tu trojaczki spędziły pierwszy, najważniejszy miesiąc pod opieką neonatologów i pielęgniarek, zanim bezpiecznie trafiły do domu. Zgodnie z zapowiedzią dr Hagner, maluchy będą kontrolowane ambulatoryjnie tak długo, jak będzie to potrzebne — mogą pozostawać pod opieką do trzeciego roku życia. Dla rodziny to ulga i nowy rytm dnia; dla szpitala i uczelni — symboliczny moment.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze