We wrześniu w Bydgoszczy Teatr Polski pokaże dwa głośne tytuły: „Zemstę” Radosława Rychcika oraz „Zmierzch bogów” Waldemara Raźniaka w Muzeum Wodociągów.
Najpierw komedia Fredry w westernowej odsłonie, tydzień później dramat o rodzinie przemysłowców, grany w historycznych wnętrzach: tak zapowiada się wrzesień z Teatrem Polskim w Bydgoszczy. „Zemstę” zobaczymy 10–12 września na scenie teatru, a „Zmierzch bogów” zabrzmi w Muzeum Wodociągów 16 i 17 września.
„Zemsta” Aleksandra Fredry wraca w wersji, którą reżyser Radosław Rychcik prowadzi w konwencji westernu. Zamiast kontuszy — kapelusze i ostrogi, zamiast szabel — rewolwery. Pojedynek porywczego Cześnika z podstępnym Rejentem dostaje nową energię, ale sens pozostaje klasyczny: spór, który rozsadza sąsiedzkie mury, kończy się pojednaniem. Fredro śmieje się z wad, które popychają ludzi do konfliktów — i pokazuje, że odwaga, kompromis i cierpliwość mogą je rozbroić. Spektakl bierze udział w XI Konkursie „Klasyka Żywa” na najlepszą inscenizację dawnej literatury polskiej.
Reżyser Waldemar Raźniak przygotował teatralną adaptację „Zmierzchu bogów” — filmowego klasyka Luchino Viscontiego. Akcja przenosi widzów w lata 30., gdy polityczny cynizm i interes wielkiego kapitału pchają Europę ku totalitaryzmom. To opowieść o rodzinie von Essenbecków, niemieckich przemysłowcach, którzy w obronie majątku wikłają się w układy z nazizmem — z tragicznym finałem.
W bydgoskim wydaniu ważny jest lokalny kontekst. W spektaklu pojawiają się odniesienia do historii Bydgoszczy: złożonego polsko‑niemieckiego dziedzictwa miasta, niesławnej wizyty Josepha Goebbelsa oraz pracy polskich robotników przymusowych w niemieckich zakładach zbrojeniowych podczas II wojny światowej. Przedstawienie zagrane zostanie w historycznych wnętrzach Muzeum Wodociągów 16 i 17 września o godz. 19.00. Bilety są dostępne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze