Reklama

Spacer historyczny Szwederowo w Bydgoszczy 11 kwietnia o 11:00


Szwederowo pokaże swoje początki — 11 kwietnia o 11:00 rusza pieszy spacer z archeologiem Robertem Grochowskim. Trasa poprowadzi po śladach folwarku, cegielni, dawnych stawów i cmentarza, które zniknęły pod dzisiejszym osiedlem.


Na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiego i Ugory w Bydgoszczy spotkają się uczestnicy, by ruszyć w „podróż w czasie” po Szwederowie. Poprowadzi ich archeolog Robert Grochowski — odkrywca „Skarbu bydgoskiego” w katedrze i badacz związany m.in. z rozbudową IV kręgu Opery Nova. Jedna z pierwszych niespodzianek padnie już na starcie: część miejsc, które dziś uznajemy za serce dzielnicy, przed 1920 roku do Szwederowa nie należała.

To będzie spacer z żywą narracją i konkretnymi adresami. „Dowiedzą się, co było 200 lat temu na kawałku ziemi, gdzie dziś stoi ich blok” — zapowiada Robert Grochowski. Bydgoski archeolog wychował się na Szwederowie, więc opowieści o dawnych polach, łąkach i podmokłych nieużytkach osadzi w znanych punktach. Trasa została zaplanowana tak, by konfrontować pamięć miejsca z archiwalnymi planami. Efekt? Współczesna siatka ulic zacznie się nakładać na dawne ogrody, stawy i drogi gruntowe.

Reklama

Spacer historyczny Szwederowo w Bydgoszczy: start 11 kwietnia 2026 roku o 11:00

Wydarzenie nosi tytuł „Jestem stąd. O najdawniejszych dziejach Szwederowa” i otwiera cykl „Opowieści z pożółkłych kartek historii”. Zbiórka przy skrzyżowaniu Leszczyńskiego i Ugory, a zakończenie przy kościele pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Do przejścia będzie około 6 km po jednym z najgęściej zaludnionych osiedli Bydgoszczy, ale z perspektywą, która pokaże tę przestrzeń sprzed dwóch stuleci.

Mapa z 24 maja 1781 roku poprowadzi trasę

Kanwą opowieści będzie plan folwarku Szwederowo zrobiony przez pruskiego kartografa A. W. Dorsteina. Grochowski, poza archeologią, zajmuje się kartografią historyczną — to narzędzia, które pozwalają odtworzyć dawne granice, cieki wodne, stawy i układy dróg w dzisiejszym terenie. Stare mapy odsłaniają też bagna, zalesienia czy kamienie graniczne, czyli detale, które decydowały o życiu wsi. „Dzięki tym informacjom współcześni mieszkańcy mogą przenieść się w przeszłość” — podkreśla archeolog. Tę rekonstrukcję będzie można zobaczyć w terenie, krok po kroku.

Reklama

Od folwarku po cmentarz: 6 kilometrów miejsc, które mijamy na co dzień

Trasa wystartuje w najbardziej rozpoznawalnym punkcie dzisiejszej dzielnicy — u zbiegu ulic Podgórnej, Nowodworskiej, Ugory, Leszczyńskiego, Orlej, Dąbrowskiego. Tam padnie pierwsze „ale”: do 1920 roku ten obszar nie figurował w granicach Szwederowa. Dalej spacer ułoży się w opowieść o folwarku z ogrodem warzywnym i sadem, o dzierżawcach i późniejszych właścicielach majątku, o pierwotnym przebiegu dróg i o ciekach wodnych zasilających stawy. Pojawi się temat podziału bonitacyjnego gruntów — czyli jakości i klasy ziemi rolniczej — oraz szwederowskiej cegielni, która zasilała rozwijającą się zabudowę. Będzie też o wytyczaniu pierwszych ulic na początku XIX wieku i o ludziach, którzy tu stawiali domy. W pewnym momencie grupa zatrzyma się na skwerze, gdzie znajdował się gminny cmentarz, a na końcu przejdzie do kościele pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, by zapalić znicz na grobie mieszkańców zamordowanych we września 1939 r.

Oprócz map i granic będzie też ludzka historia. „Będzie o tych, którzy tu żyli, pracowali i umierali — od średniowiecza po współczesność” — mówi Grochowski.

Reklama

Cykl nie zatrzyma się na Szwederowie. Grochowski zapowiada kolejne „rajdowe” spotkanie: zwiedzanie Myślęcinka w oparciu o mapę z połowy XVIII wieku. To zapowiedź dalszego odkrywania dawnych wsi i folwarków, z których powstały dzisiejsze bydgoskie osiedla — z mapą w ręku i pod okiem archeologa.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama