Chemik Moderator Bydgoszcz przerwał trwającą od czerwca 2024 domową passę bez ligowej porażki. W środę w 32. kolejce IV ligi zespół z Glinek przegrał z Wisłą Dobrzyń nad Wisłą 1:4.
Na Glinkach w Bydgoszczy skończyła się wyjątkowo długa seria — 1:4 i gorzki wieczór gospodarzy. Chemik Moderator Bydgoszcz, choć już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo i awans do II grupy Betclic III ligi, dostał od Wisły Dobrzyń nad Wisłą lekcję skuteczności i tempa.
Pierwsze minuty wyglądały obiecująco dla Chemika. Zespół Wiktora Osińskiego ruszył wysoko, częściej był przy piłce i szybko szukał wejść w pole karne. Powrót Aleksa Pelczarskiego między słupki dodawał odwagi w rozegraniu, ale goście złapali właściwy rytm szybciej. W 20. minucie po długim podaniu i sprytnym zgraniu głową Kevina Chinedu Durueke na prowadzenie wyszedł Wiktor Kalinowski. Dwie minuty później Kacper Wiśniewski domknął płynną akcję i Wisła miała już dwa gole przewagi.
Gospodarze szukali kontaktu — Adam Łotoszyński miał swoją szansę po długiej piłce Ernesta Hulisza, Patryk Perliński szarpał na przedpolu i bił z wolnego po starciu na linii szesnastki. Do przerwy nic nie wpadło, a na kartkach zapisał się też szkoleniowiec Wisły, Mariusz Strojczyk, który w 39. minucie obejrzał żółty kartonik.
Po zmianie stron Chemik wyszedł z iskrą. W 52. minucie „Cisek” — czyli Adam Łotoszyński — wygrał biegowy pojedynek na lewej flance i pewnym strzałem zmniejszył straty na 1:2. Stadion ożył, pressing siadł wyżej, a gospodarze próbowali dociążyć pole karne Wisły kolejnymi wejściami.
Trzy minuty później wszystko wyhamowało. Zbyt lekkie podanie Pelczarskiego uruchomiło presję rywali, faul przed szesnastką i idealnie pomierzony strzał w okienko — Kevin Chinedu Durueke trafił z wolnego na 1:3. Goście odzyskali kontrolę i zagrali rozsądnie. W 80. minucie zmiennik Kamil Kuropatwiński zatańczył z obrońcami po lewej stronie i ustalił wynik.
To pierwsza domowa ligowa porażka Chemika od starcia z Cuiavią Inowrocław w czerwcu 2024. Seria na Glinkach była imponująca: 29 zwycięstw i 3 remisy bez porażki. Ta porażka Chemika Bydgoszcz nie zmienia jednak obrazu sezonu — mistrz już dawno został przyklepany.
Chemik prowadzi w IV lidze kujawsko-pomorskiej z dorobkiem 74 punkty i ma gwarancję tytułu oraz bezpośredniego awansu. Za plecami bydgoszczan finisz kontroluje Pogoń Mogilno — po wyjazdowym 0:0 z Victorią Czernikowo ma 67 i zapewnione 2. miejsce oraz baraże o wejście do III ligi. Na trzeciej pozycji trzyma się Unia Drobex Solec Kujawski z dorobkiem 62, po remisie ze Startem Eco-Pol Pruszcz w Łochowie. W środku stawki punktami dzieliły się też Unia Wąbrzeźno i Kujawiak Lumac Kowal (1:1).
Warto odnotować detal terminarzowy: Chemik ma już za sobą wiosenną pauzę, natomiast wicelider z Mogilna jeszcze na nią czeka. Kolejne ruchy w tabeli rozstrzygną się więc w ostatnich dwóch kolejkach i barażach.
Plan na finiszu jest gęsty. W sobotę drużyna trenera Wiktora Osińskiego jedzie do Cuiavii Inowrocław, która przed tą kolejką była na 11. miejscu. Potem — środa i finał na Stadionie im. Czesława Kobusa w Bydgoszczy: Chemik znów zagra z Wisłą o trofeum Okręgowego Pucharu Polski KPZPN. Na koniec sezonu, w kolejną sobotę, ostatnia ligowa odsłona u siebie ze Spartą Brodnica.
Za kilka dni te same jedenastki spotkają się w meczu o puchar — czy zobaczymy szybki rewanż? Odpowiedź padnie w środowy wieczór przy Kobusie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze