Nowe rondo u zbiegu ulic Korfantego, Twardzickiego i Rydygiera w Nowym Fordonie zyskało imię Roberta Procha – urodzonego w Bydgoszczy, wybitnego artysty street artu, którego prace trafiły z murów Łodzi i Poznania aż do Miami i Londynu. Dla wielu mieszkańców to nie tylko decyzja formalna, ale ważny symbol – powrót artysty w przestrzeń, z której wyrósł.
Robert Proch (1986–2019) był jednym z najbardziej uznanych polskich twórców murali, malarzem i animatorem. Ukończył bydgoskie Liceum Plastyczne im. Leona Wyczółkowskiego oraz Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu, gdzie później został asystentem.
Choć mieszkał i pracował w Polsce, jego styl – dynamiczny, fragmentaryczny, pełen energii i kontrastów – zyskał międzynarodowe uznanie. Największym sukcesem była indywidualna wystawa w prestiżowej londyńskiej galerii Steve’a Lazaridesa, kuratora Banksy’ego. Proch jako pierwszy Polak otrzymał to zaproszenie. Wystawa „Land without Footprints” z 2014 roku pokazała jego prace w kontekście cyfrowej epoki i relacji międzyludzkich.
Choć kojarzony głównie ze sztuką uliczną, Proch pozostawił po sobie również bogaty dorobek animacyjny. Jego krótkometrażowe filmy – „Fugu”, „Wirus” i „Galeria” – zdobywały nagrody m.in. w Bydgoszczy i Rio de Janeiro. W animacjach, podobnie jak na muralach, poruszał się na styku formy, emocji i rytmu.
Dziś twórczość Roberta Procha promuje powołana w 2020 roku fundacja jego imię. Zajmuje się nie tylko popularyzacją dorobku artysty, ale także wspieraniem młodych twórców, którzy – tak jak on – zaczynają lokalnie, ale mierzyą międzynarodowo.
Rada Miasta Bydgoszczy jednogłośnie zdecydowała o nadaniu imię Roberta Procha rondu przy osiedlu Przylesie w Nowym Fordonie. To miejsce codziennego ruchu, łączące trzy ważne lokalne ulice – dziś staje się również przestrzenią symboliczną.
To również kolejny krok w tworzeniu „mapę tożsamości kulturowej” Bydgoszczy – gdzie patronat nie oznacza tylko nazwy, ale także opowieść, wartości i emocje, jakie niesie dana postać.
Nowe rondo im. Roberta Procha to nie tylko gest pamięci, ale też potencjalny impuls do dalszych działań: muralu inspirowanego jego stylem, warsztatów street artu dla młodzieży, projektów edukacyjnych i wydarzeń plenerowych.
Fundacja Roberta Procha już dziś wspiera inicjatywy lokalne – a Fordon, największa dzielnica Bydgoszczy, ma wszelkie warunki, by stać się centrum nowoczesnej sztuki miejskiej w regionie.
Inspiracje czerpał z malarstwa klasycznego (Turner, Friedrich), nowoczesnego (Bacon), muzyki (Miles Davis) i współczesnych artystów. Tworzył z rozmachem, ale bez pompatyczności – jego murale mówiły językiem koloru, ruchu i przestrzeni.
W Polsce jego twórczość wciąż jest odkrywana. A Nowy Fordon – z rondem jego imię – może być jednym z miejsc, które pomogą przypomnieć światu, że geniusz może zaczynać w bloku przy Korfantego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze