Bydgoszcz jest w pierwszej dziesiątce ogólnopolskiego rankingu Business Insider. Atuty to dostępne mieszkania i niskie bezrobocie; słabsze strony to kolejki do lekarzy, płace i powietrze.
Na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy codzienność płynie spokojnie, ale liczby mówią wprost: w najnowszym rankingu jakości życia w Bydgoszczy według Business Insider nasze miasto jest w TOP10. To nie przypadek. Wynik spina dwa konkretne filary — rynek pracy i mieszkania — które w zestawieniu okazały się naszym kapitałem.
Bydgoszcz zakończyła zestawienie na 10. miejscu. Najmocniej zapunktowaliśmy w kategorii „dostępność mieszkań” — tu miasto jest na 4. pozycji. Na rynku pracy także wyglądamy solidnie: w obszarze bezrobocia zajmujemy 6. miejsce, a pod względem przestępczości — 7.
Wynik ściągają jednak obszary, które odczuwamy na co dzień: dostęp do lekarzy na NFZ to dopiero 15. miejsce, średnie wynagrodzenia — 12., a jakość powietrza — 11. pozycja. Co to znaczy w praktyce? Wysoka „dostępność mieszkań” oznacza korzystniejszą relację cen lokali z rynku wtórnego do lokalnych zarobków, a więc łatwiejszą drogę do własnego M niż w wielu metropoliach. Jednocześnie dłuższe kolejki do specjalistów i słabsze płace osłabiają końcową notę.
Business Insider porównał po jednym mieście z każdego województwa, opierając ocenę na sześciu wskaźnikach: stopie bezrobocia, średnich wynagrodzeniach, dostępności mieszkań, dostępie do lekarzy na NFZ, skali przestępczości i jakości powietrza. Dane pochodzą z instytucji państwowych i rynkowych: Narodowy Fundusz Zdrowia, Główny Urząd Statystyczny, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz serwis mieszkaniowy Morizon. Największe wrażenie robi prostota miary „dostępności mieszkań” — relacji cen do przeciętnych płac. „Dostępność mieszkań to relacja średniej ceny lokali z drugiej ręki do przeciętnego wynagrodzenia” — czytamy w opisie zestawienia.
Ranking jest publikowany cyklicznie, co pół roku. To ważne, bo powtarzalna metodologia pozwala wychwycić zmiany — czy miasta poprawiają zdrowie mieszkańców, czy szybciej rosną płace, czy rynek mieszkaniowy oddala się od zarobków.
W tym rozdaniu najlepszy okazał się Rzeszów — razem z Poznaniem obsadzili „pudło”. Trzecią lokatę, również wspólnie, zajęły Katowice i Lublin. Końcówka tabeli może zaskakiwać: Kielce zamykają zestawienie na 16. miejscu, Kraków jest na 15., a Wrocław i Gorzów Wielkopolski plasują się ex aequo na 13. pozycji. To pokazuje, że wysokie koszty życia czy kolejki do lekarzy potrafią osłabić wynik nawet dużych ośrodków.
Dla Bydgoszczy wniosek jest czytelny. Trzeba utrzymać przewagę w mieszkaniach i pracy, a jednocześnie skrócić ścieżkę do specjalistów i powalczyć o wyższe płace. Business Insider wraca do tej oceny co pół roku — w następnej edycji łatwo będzie sprawdzić, czy te dwa słabsze ogniwa zaczynają się domykać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze