Zwarta grupa satelitów z serii G17-13 przeleci w poniedziałek nad Polską, zaczynając o 17:46 i znikając o 17:52. Trasa pobiegnie z północy na południe i może dać efekt „kosmicznego pociągu”.
Najpierw błysk na północnym horyzoncie, po chwili ślad przesuwający się przez całe niebo — w poniedziałek o 17:46 zacznie się nad Polską sześciominutowy przelot Starlink. Formacja z serii G17-13 będzie leciała zwartą grupą i zakończy pokaz o 17:52 po stronie południowej.
Obiekty pojawią się nisko nad północnym niebem i będą przesuwać się w kierunku południa. Zacznij patrzeć kilka minut wcześniej, mając odsłonięty północny horyzont. W trakcie przelotu przenieś wzrok na kolejne sektory nieba — formacja będzie się przesuwać płynnie i równym tempem. Jasność poszczególnych punktów może się zmieniać, bo zależy od ustawienia paneli oraz geometrii oświetlenia przez Słońce. W pierwszych dniach po starcie grupa bywa bardzo zwarta, tworząc charakterystyczny „pociąg” satelitów.
Satelity tej serii wyniósł Falcon 9 ze stanowiska Space Launch Complex 4 East (SLC-4E) w bazie Vandenberg w Kalifornii. Misja wystartowała w niedzielę 15 lutego o 02:59 czasu polskiego, a na orbitę trafiło 24 satelitów Starlink. Pierwszy stopień rakiety wykonał swój 22. lot i po separacji wylądował na autonomicznej barce „Of Course I Still Love You” operującej na Pacyfiku.
Warunkiem powodzenia jest brak zachmurzenia i wystarczająco ciemne niebo przy jednoczesnym oświetleniu satelitów przez Słońce. Formację widać gołym okiem, a lornetka może pomóc śledzić całą grupę, choć przy zwartym układzie łatwiej objąć ją wzrokiem bez sprzętu. Po zakończeniu przelotu o 17:52 ta sama seria będzie pojawiać się także w kolejnych dniach, ale już o innych godzinach i z coraz bardziej „rozciągniętą” formacją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze