Pięć minut jasnego śladu nad głowami i wysokość jak pod zenitem — we wtorek 20 stycznia wieczorny przelot ISS będzie wyjątkowo efektowny.
Najpierw błysk — krótki, ale mocny. 20 stycznia na niebie zobaczymy przelot ISS, który rozświetli się do -3,8 mag i wzniesie aż na 76°. To jasność i wysokość, które da się dostrzec gołym okiem nawet w mieście.
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) nie świeci sama; działa jak lustro dla Słońca. Dla nas to równy, szybki punkt bez migotania i bez skrętów — inaczej niż samoloty. Widzisz, jak sunie jednym kursem i znika, gdy wchodzi w cień.
Początek nastąpi o 17:53:47 — pojawi się 10° nad zachodem (W). Wystarczy kilkanaście sekund i będzie wyżej. Kulminacja wypadnie o 17:57:08 na wysokości 76°, wciąż po stronie zachodniej. Koniec przelotu zobaczymy o 17:58:32 nad wschodem (E), na pułapie 32°.
Start jest nisko, więc znajdź miejsce z odsłoniętym zachodnim horyzontem — bez bloków i drzew w kadrze. Potem stacja przejdzie blisko zenitu, więc przeszkody terenowe przestaną mieć znaczenie.
To będzie płynny ruch z zachodu na wschód, bez migotania i bez zmian kursu. Sprzęt? Niepotrzebny. Lornetka może pomóc tylko na samym początku, gdy ISS jest jeszcze nisko.
Wyjdź kilka minut przed 17:53:47, stań twarzą na zachód i zacznij wypatrywać. Śledź tor lotu coraz wyżej, aż obiekt przejdzie na wschodnią stronę nieba i zniknie o 17:58:32. Jeśli niebo będzie w miarę przejrzyste — zobaczysz wszystko bez wysiłku. Zapisz godzinę i po prostu spójrz w górę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze