Wczoraj, 18 marca, w Przywitowie pod Rypinem kierowca audi po minięciu patrolu gwałtownie przyspieszył. Laser pokazał 113 km/h, a kontrola zakończyła się zatrzymaniem prawa jazdy.
W Przywitowie pod Rypinem, poza obszarem zabudowanym, patrol ruchu drogowego zatrzymał kierowcę audi, który po minięciu radiowozu ostro dodał gazu. Do zdarzenia doszło 18 marca 2026 r. na odcinku z limitem 60 km/h. To teren działania Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, gdzie kontrole prędkości trwają także na drogach między miejscowościami. Pomiar zakończył się wynikiem, który nie dał kierowcy żadnych argumentów.
Funkcjonariusze rypińskiej „drogówki” wykonali pomiar oddalającej prędkości — czyli wtedy, gdy pojazd już odjeżdża od patrolu. Laserowy miernik wskazał 113 km/h. Radiowóz ruszył za autem i zatrzymał je do kontroli kilka chwil później. Kierowca wcześniej przejechał obok patrolu z dozwoloną prędkością, po czym ostentacyjnie przyspieszył.
Za kierownicą siedział 43-latek z powiatu żuromińskiego. Zgodnie z obowiązującymi zasadami, za taką jazdę otrzymał mandat 1500 zł oraz 13 punktów karnych. Policjanci zatrzymali też jego prawo jazdy na 3 miesiące. To konsekwencje, które wchodzą w grę przy rażącym łamaniu ograniczeń prędkości.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli kierowca mija patrol zgodnie z przepisami, pomiar może zostać wykonany także po chwili — gdy auto się oddala. Ten przypadek z Przywitowa to czytelny sygnał dla kierowców w okolicach Rypina: na drogach z ograniczeniem do 60 km/h szybkie „przyspieszenie za znakiem” kończy się dotkliwie. Przekroczenie prędkości Rypin to nie hasło — to realne ryzyko punktów, mandatu i utraty uprawnień.
Mężczyzna, który prowadził audi, zakończył jazdę z kompletem sankcji. Do domu wrócił już bez dokumentu uprawniającego do kierowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze