W środę w murach UKW w Bydgoszczy posłowie z Parlamentarnego Zespołu Ziemi Bydgoskiej poparli utworzenie Centrum Medycyny Translacyjnej – wspólnego projektu Centrum Onkologii, UMK i UKW. Teraz projekt czeka na decyzje o finansowaniu.
To był jasny sygnał z Wiejskiej do Bydgoszczy: w środę posłowie z Parlamentarnego Zespołu Ziemi Bydgoskiej zadeklarowali wsparcie dla powstającego Centrum Medycyny Translacyjnej. Spotkanie odbyło się na UKW w Bydgoszczy, a gospodarzem była uczelnia współtworząca projekt.
Inicjatywa ma już solidny fundament. Rok temu podpisano porozumienie między Centrum Onkologii im. prof. F. Łukaszczyka w Bydgoszczy, UMK i UKW. Celem jest połączenie inżynierii i sztucznej inteligencji z medycyną – tak, by realnie pomagać pacjentom. Namacalnym przykładem takiego podejścia jest egzoszkielet, który powstał z udziałem badaczy i studentów UKW.
Jak podkreślił prof. dr hab. inż. Marek Macko, prorektor ds. Organizacji, Współpracy i Rozwoju UKW, chodzi o wspólną pracę zespołów z różnych dziedzin. „Chcemy scalić siły inżynieryjne, biologiczne do celów medycznych” – mówił prof. Macko. To nie tyle deklaracja, co kierunek: od laboratoriów do szpitalnych sal, szybciej i skuteczniej.
Za stołem usiedli też przedstawiciele władz UKW, z rektorem prof. dr. hab. Bernardem Mendlikiem na czele. Parlamentarzyści ocenili, że projekt może jednocześnie rozwinąć potencjał uczelni i wzmocnić pozycję Bydgoszczy jako ośrodka medycznego. To ważne dla miasta i regionu — bo oznacza nowe kompetencje, technologie i, docelowo, lepszą opiekę dla pacjentów tutaj, na miejscu.
Teraz kluczowe są najbliższe tygodnie. Inicjatorzy czekają na rozstrzygnięcia dotyczące finansowania dalszych etapów rozwoju. Bez tego trudno planować kolejne kamienie milowe, ale polityczne wsparcie zwiększa szanse, że projekt nabierze tempa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze