Wspólne kontrole KAS, UOKiK i Inspekcji Handlowej przyniosły twarde wyniki: z 1241 sprawdzonych pomp ciepła 63,3% sztuk nie spełniło wymogów. Co to oznacza dla kupujących w Bydgoszczy i jak wygląda skala problemu w modelach?
Od 3 marca 2025 r. prowadzono skoordynowaną kontrolę obejmującą pompy ciepła importowane z krajów trzecich. Krajowa Administracja Skarbowa działała razem z UOKiK i Inspekcją Handlową, koncentrując się na zgodności z unijnymi zasadami etykiet efektywności (m.in. 811/2013 oraz 2010/30/UE). Na przejściach granicznych funkcjonariusze i inspektorzy sprawdzali konkretne elementy: etykietę energetyczną, kartę informacyjną produktu, dokumentację techniczną, oznakowanie oraz deklarację zgodności. Cel był prosty: wyłapać niezgodności zanim towar trafi do obrotu w kraju.
W tegorocznej akcji KAS przekazała do IH 37 wniosków obejmujących 1241 sztuk urządzeń. W 27 przypadkach inspektorzy uznali, że 786 sztuk (63,3%) nie spełniało wymagań. W pozostałych 10 wnioskach potwierdzono zgodność 455 sztuk (36,7%). To dane z kontroli prowadzonych na granicy, gdzie dokumenty i oznaczenia można zweryfikować jeszcze przed dopuszczeniem produktów do sprzedaży. Dzięki temu decyzje zapadają szybko, a rynek chroniony jest u źródła. Dla kupujących przekłada się to na bezpieczniejszą ofertę.
To 63,3% niezgodnych sztuk.
W zeszłym roku sprawdzono 36 modeli i 34 nie spełniły wymagań. W tym roku skontrolowano 34 modele, z czego 32 miały braki formalne. To oznacza poziom nieprawidłowości przekraczający 94% wśród samych modeli — problem utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, co potwierdzają tegoroczne wyniki.
„Ochrona rynku krajowego przed niezgodnymi produktami to nasz priorytet.” — mówi Marcin Łoboda, Szef KAS.
Efekt współpracy jest odczuwalny: niezgodne pompy ciepła zatrzymane na granicy nie trafią do sprzedaży, co ograniczy ryzyko po stronie konsumentów. To wprost wynika z mechanizmu wspólnych działań — kontrola dokumentów i oznaczeń następuje zanim urządzenia trafią do oferty w Polsce.
„Na rynku nie ma miejsca dla produktów, które nie spełniają wymagań.” — podkreśla Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Dla kupujących w Bydgoszczy oznacza to po prostu mniej niezgodnych urządzeń w ofercie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze