Zdecydowana reakcja, szybka decyzja — to wszystko złożyło się na błyskawiczną pomoc, jakiej policjanci z Fordonu udzielili zatroskanej mamie i jej krwawiącemu dziecku. Dzięki ich interwencji 5-latek szybko trafił pod opiekę lekarzy, a stresująca sytuacja zakończyła się bezpiecznie.
We wtorek 4 czerwca, tuż po godzinie 16:00, na ulicy Wyszyńskiego w Bydgoszczy, doszło do niecodziennej sytuacji. Podczas zabezpieczania zlotu motocyklowego do policyjnego patrolu z fordońskiego komisariatu podjechała zdesperowana kobieta.
Za kierownicą znajdowała się matka 5-letniego chłopca, który w trakcie jazdy doznał silnego krwotoku z nosa. Widząc przerażenie kobiety i powagę sytuacji, funkcjonariusze nie zawahali się ani chwili.
Policjanci natychmiast podjęli decyzję o pilotażu auta kobiety do Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, by jak najszybciej i najbezpieczniej przemieścić się przez miasto.
Dzięki sprawnej reakcji służb oraz dobrej orientacji w terenie, już po kilku minutach 5-latek był pod opieką specjalistów. Na miejscu czekali już medycy, którzy mogli od razu udzielić mu pomocy.
Nie bez znaczenia jest fakt, że policjanci pełnili wtedy służbę w ramach zabezpieczenia imprezy masowej. Obecność służb na miejscu pozwoliła uniknąć niepotrzebnej zwłoki i chaosu.
Choć przypadki tego rodzaju nie zdarzają się codziennie, pokazują one, jak ogromne znaczenie ma obecność służb w przestrzeni publicznej. Dla wielu mieszkańców to właśnie policja jest pierwszym punktem kontaktu w sytuacjach kryzysowych — nie tylko związanych z przestępczością, ale też zdrowiem czy bezpieczeństwem.
W tym przypadku kluczowe okazały się szybka ocena sytuacji, umiejętność działania pod presją. Patrol z Fordonu pokazał, że czasem jedno „tak” i jeden błysk świateł może naprawdę zrobić różnicę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze