Zakup popularnych leków bez recepty z kodeiną, dekstrometorfanem lub pseudoefedryną może w przyszłości wymagać podania PESEL — taki postulat 10 czerwca trafił na stół sejmowej Komisji do Spraw Petycji. W obradach uczestniczył Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak.
Chodzi o ograniczenie „wycieczek aptecznych”, gdy jedna osoba kupuje te same produkty w kilku miejscach i omija limity. 10 czerwca 2026 r. sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajęła się petycją o dodatkowe warunki wydawania wybranych leków bez recepty zawierających kodeinę, dekstrometorfan i pseudoefedrynę. Na sali był Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak.
Autorzy petycji proponują kilka konkretnych narzędzi. Po pierwsze, weryfikację tożsamości kupującego poprzez numer PESEL. Po drugie, bieżące monitorowanie wydawania tych preparatów w systemie P1. Do tego — mechanizmy blokujące wielokrotny zakup tego samego produktu w różnych placówkach oraz jasną informację dla pacjenta, że przy zakupie wykorzystano jego PESEL.
Jeśli takie rozwiązania wejdą w życie, zakup syropu „na kaszel” nie będzie już anonimowy — i to realnie zmieni zachowanie przy aptecznym okienku. Dziś prawo ogranicza jedynie ilość substancji wydawaną w trakcie jednej transakcji, a brak wspólnego podglądu między aptekami pozwala omijać ograniczenia.
Obowiązujące przepisy wyznaczają maksymalną ilość tych substancji na jednorazowy zakup. Rozproszenie obrotu sprawia jednak, że system nie widzi kolejnych transakcji w innych punktach. To właśnie tę wyrwę ma domknąć identyfikacja przez PESEL oraz rejestracja wydania w systemie.
Podczas posiedzenia szef inspekcji farmaceutycznej przedstawił przykłady z Europy, gdzie dodatkowe zabezpieczenia już działają. Z analizy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego wynika, że w części kraju sprzedaż produktów z wymienionymi substancjami znacząco odbiega od średnich. Taki rozjazd może sygnalizować użycie niezgodne z przeznaczeniem.
Inspekcja korzysta ze Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi, żeby wyłapywać nieprawidłowości, i współpracuje ze służbami odpowiedzialnymi za zwalczanie przestępczości. Kontrola obrotu lekami mogącymi być przedmiotem nadużyć to jeden z priorytetów działań inspekcyjnych — regularna, systemowa praca, a nie akcja jednorazowa.
Wszystko to składa się na katalog rozwiązań, które komisja omówiła w ramach rozpatrywania wniosku. To wciąż etap rozmowy o możliwych kierunkach, ale dyskusja z udziałem GIF otwiera drogę do zmian w sprzedaży leków OTC w Polsce — od lepszego monitoringu po ograniczenie wielokrotnych zakupów tych samych preparatów.
Posiedzenie zakończyło się zarysowaniem dalszych kroków: szukania sposobów na skuteczniejszy nadzór i mniejsze ryzyko niewłaściwego wykorzystania tych produktów. Jeśli następne prace legislacyjne ruszą, kluczowe będą techniczne szczegóły wdrożenia oraz ochrona danych pacjentów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze