Większy zasięg ognia, szybsza reakcja i mniej ryzyka dla żołnierzy — taki efekt ma dać integracja pocisku Hydra z autonomiczną KUNĄ, nad którą pracują w Bydgoszczy Zakłady Chemiczne Nitro‑Chem S.A. i Polska Grupa Zbrojeniowa S.A.
Większy zasięg rażenia i krótszy czas reakcji to nie teoria, tylko cel konkretnego projektu prowadzonego w Bydgoszczy. Zakłady Chemiczne Nitro‑Chem S.A. wspólnie z Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. uzbrajają autonomiczny pojazd gąsienicowy KUNA (produkowany przez WITPiS) w dobrze znany, 70 mm pocisk rakietowy Hydra.
Połączenie sprawdzonego uzbrojenia z w pełni autonomiczną platformą mobilną ma odpowiadać na doświadczenia wyniesione z wojny w Ukrainie. KUNA została zaprojektowana do działań na szczeblu taktycznym — w terenie, gdzie większe pojazdy po prostu nie dojadą. W praktyce oznacza to wsparcie oddziałów tam, gdzie liczy się zwinność, zdalne działanie i ograniczenie narażenia ludzi.
Prace nie kończą się na montażu. Projekt zakłada pełną zabudowę modułu wyrzutni na KUNIE, a także spięcie systemu kierowania ogniem — czyli elektroniki odpowiedzialnej za celowanie i odpalanie — z układami sterowania pojazdu. Do tego dochodzą zaawansowane interfejsy komunikacyjne, które pozwolą prowadzić zdalne sterowanie i koordynować działanie całego zestawu w warunkach bojowych.
Hydra słynie z precyzji i niezawodności, a w parze z mobilnością i autonomią KUNY tworzy system, który realnie odsuwa człowieka od najgroźniejszej strefy walki. To wsparcie dla Wojsk Lądowych na poziomie taktycznym i jednocześnie dowód, że polski przemysł obronny dostarcza rozwiązania w światowym standardzie. To właśnie integracja Hydry z KUNĄ w Bydgoszczy ma zapewnić tę kombinację zasięgu, tempa i bezpieczeństwa.
Zanim trafi do użytkowników, cały zestaw przejdzie rygorystyczne testy balistyczne i testy poligonowe, aby potwierdzić skuteczność i niezawodność w warunkach zbliżonych do realnej walki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze