Reklama

Nakło nad Notecią: areszt internetowego oszusta, 116 zarzutów


Po dziewięciu latach poszukiwań Borys M. usłyszał 6 marca w Nakle nad Notecią 116 zarzutów oszustw internetowych. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.


W Nakle nad Notecią, w siedzibie Prokuratury Rejonowej, 6 marca doprowadzono Borysa M.; sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy. 41-letni mężczyzna miał wystawiać na popularnym portalu aukcyjnym czytniki ebooków i po otrzymaniu pieniędzy nie wysyłać towaru. Lista poszkodowanych liczy 116 osób.

Zatrzymany w Wielkiej Brytanii, przekazany w Londynie

Ścigany od dziewięciu lat Europejskim Nakazem Aresztowania, mężczyzna został ujęty na terytorium Wielkiej Brytanii. Pod koniec lutego 2026 r. w Londynie przekazano go polskim organom ścigania i przetransportowano samolotem do kraju. Ten moment zamknął etap ucieczki, który zaczął się po serii transakcji z lat 2013–2014.

Reklama

116 pokrzywdzonych i zarzuty za lata 2013–2014

Prokurator przedstawił Borysowi M. 116 zarzutów dotyczących oszustw na platformie handlowej typu marketplace. Według ustaleń, podejrzany publikował ogłoszenia z atrakcyjnymi ofertami — m.in. czytników ebooków — i po opłaceniu zamówienia przez kupujących nie realizował wysyłki. Czyny zakwalifikowano z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo), za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. W trakcie wyjaśnień złożonych przed prokuratorem, mężczyzna przyznał się do winy.

Areszt internetowego oszusta: 3 miesiące i co dalej

Ze względu na realną obawę utrudniania postępowania — w szczególności ponownego opuszczenia kraju — prokurator skierował wniosek o izolacyjny środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w Nakle nad Notecią uwzględnił wniosek i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. To oznacza, że do czasu zakończenia kluczowych czynności procesowych podejrzany pozostanie w izolacji.

Reklama

Dla mieszkańców regionu to konkretna informacja: sprawca wieloletnich oszustw na marketplace nie działa już na wolności, a śledczy prowadzą dalsze kroki. Sprawa jest częścią szerszego zjawiska — w skali kraju toczą się odrębne postępowania związane z podobnymi transakcjami w sieci. I tu pojawia się ważny wątek: prokuratura zapowiada możliwe rozszerzenie zarzutów, gdy spłyną kolejne materiały z innych spraw.

W praktyce oznacza to kilka najbliższych miesięcy intensywnej pracy procesowej pod okiem Prokuratury Rejonowej w Nakle nad Notecią. Na stole leżą: analiza płatności, weryfikacja ogłoszeń, ustalanie pełnej listy szkód i łączenie wątków z postępowań prowadzonych „w terenie”. Dla pokrzywdzonych ważny pozostaje fakt, że główny podejrzany przyznał się do czynów — w procesie karnym to element, który może skrócić niektóre etapy, choć o ostatecznym wymiarze kary zdecyduje sąd.

Reklama

Ten case to przypomnienie, jak długie potrafią być dochodzenia w sprawach internetowych oszustw i jak ważna bywa międzynarodowa współpraca. 

Źródło: www.gov.pl Aktualizacja: 11/03/2026 09:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama