Majówka w Myślęcinku rusza z nowością, która ma szansę zmienić sposób poruszania się po największym parku miejskim Bydgoszczy. Dwa ekologiczne meleksy rozpoczęły regularne kursy między ZOO, lunaparkiem i atrakcjami krajobrazowymi. Pomysł – świeży, potrzebny i wpisujący się w trend zielonej mobilności. Wykonanie? Hmmm...
Zgodnie z informacją opublikowaną przez Leśny Park Kultury i Wypoczynku, elektryczne meleksy rozpoczęły obsługę dwóch tras: praktycznej i krajobrazowej. Ta pierwsza łączy bezpośrednio ZOO z parkiem rozrywki. Trasa trwa około 15 minut, a koszt przejazdu to 15 zł (normalny) lub 10 zł (ulgowy). Druga, dłuższa trasa to propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć więcej — z przystankiem przy barze Havana, ogrodzie botanicznym, stoku narciarskim, wakeparku i alei lipowej. Cena: 30 zł za osobę.
W ciągu dnia przewidziano aż 22 kursy meleksa kursującego między ZOO a lunaparkiem, a na trasie krajobrazowej – siedem. Każdy pojazd zabiera 13 osób.
Inicjatywa zdaje się odpowiadać na dwie kluczowe potrzeby: wygodny transport pomiędzy najbardziej obleganymi punktami w Myślęcinku oraz atrakcyjną formę zwiedzania dla osób starszych, rodzin z dziećmi i turystów z ograniczoną mobilnością. Jednocześnie elektryczne pojazdy dobrze wpisują się w proekologiczną narrację miasta.
Co istotne, podobne rozwiązania funkcjonują już z powodzeniem w innych parkach miejskich i narodowych, np. w Roztoczańskim Parku Narodowym, gdzie meleksy łączą transport z edukacją przyrodniczą. Pokazuje to, że ten model może być skuteczny i długofalowy – jeśli tylko zostanie odpowiednio wdrożony.
Mimo nowoczesności samego środka transportu, całkowicie pominięto jego cyfrowe otoczenie. Brakuje strony internetowej z czytelnym rozkładem jazdy. Nie ma aplikacji, możliwości zakupu biletu online ani nawet systemu rezerwacji widocznego w sieci. Zainteresowani muszą dzwonić na podany numer, jeśli chcą zarezerwować kurs w dni powszednie.
W 2025 roku, w mieście, które inwestuje w inteligentną komunikację i rozwój e-usług, to zaskakująca luka. Tym bardziej że wdrożenie takich rozwiązań jest dziś proste i stosunkowo tanie. Nawet podstawowy formularz rezerwacji online lub widget z godzinami kursów znacznie poprawiłby komfort użytkowników.
Na razie meleksy będą kursować jedynie w długi weekend majowy (1–4 maja) oraz w kolejne soboty i niedziele. W tygodniu dostępne będą tylko dla grup zorganizowanych po wcześniejszym zamówieniu. Czy to zapowiedź większej zmiany? Czy miasto – lub może prywatny operator – planuje rozbudować ten rodzaj transportu, jeśli zainteresowanie dopisze?
Tego jeszcze nie wiemy. Ale nawet jeśli to tylko test, warto go uważnie obserwować. W zrównoważonej i inkluzywnej mobilności miejskiej meleks może być niepozornym, ale ważnym graczem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze