To była już dziewiąta taka wizyta: młodzi wolontariusze z 4don4LORD przyjechali do pacjentów, obdarowali dzieci upominkami i wspólnie kolędowali. Prosty gest, który w szpitalu robi ogromną różnicę.
Wolontariusze z 4don4LORD odwiedzili pacjentów szpitala po raz 9., przywożąc drobne prezenty i – co równie ważne – czas, rozmowę oraz wspólne śpiewanie kolęd. Z krótkiej relacji placówki wynika, że wizyta była ciepła i pełna uśmiechu, a najmłodszym pozwoliła choć na chwilę zapomnieć o leczeniu.
Było kolędowanie, były upominki, ale najcenniejsze okazały się proste spotkania przy łóżkach: chwila słuchania, słowo wsparcia, żart. Takie momenty w szpitalu, jak mówią medycy nieformalnie, działają jak oddech – i to widać także w tej inicjatywie.
Placówka w swoim komunikacie podkreśliła wdzięczność wobec organizatorów i wolontariuszy za obecność, wysiłek i konsekwencję – to już dziewięć edycji tej samej, dobrej praktyki. Dla dzieci to nie tylko niespodzianka, ale też wyczekiwany sygnał, że ktoś o nich pamięta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze