Wieczorne przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) w tym sezonie dobiegają końca. W poniedziałek 1 grudnia czeka nas jeszcze jeden – krótki, ale łatwy do zobaczenia gołym okiem.
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przeleci dziś nad Polską tuż po zmroku. To jeden z ostatnich wieczornych przelotów w tym sezonie, więc warto zerknąć w niebo — tym bardziej, że bez problemu da się go śledzić bez sprzętu.
Plan na dziś jest prosty. O 16:48 stacja wyłoni się nisko nad zachodnim horyzontem, mniej więcej na wysokości 10 stopni. Będzie wyglądać jak jasno świecący punkt przesuwający się na tle gwiazd.
Trzy minuty później, o 16:51, osiągnie maksymalną elewację przelotu — około 26 stopni nad częścią nieba po stronie południowo‑zachodniej. To najlepszy moment na obserwację: obiekt jest wtedy najwyżej i najjaśniej odbija światło Słońca.
Zakończenie nastąpi w okolicach 16:54, gdy stacja schowa się na wysokości około 10 stopni nad południowo‑wschodnim horyzontem. Całość potrwa mniej niż 6 minut.
Jasność przelotu szacowana jest na około -1,5 magnitudo. To nie rekord, ale wciąż komfortowa widoczność dla nieuzbrojonego oka — nawet z miejsc, gdzie światła uliczne nieco przeszkadzają.
Nie potrzeba teleskopu. Wystarczą oczy, a ewentualnie prosta lornetka, która doda odrobiny detalu. Duże powiększenia utrudniają śledzenie, bo ISS porusza się szybko — i to naprawdę czuć.
Dla fotografów to przyjemne zadanie. Statyw, manualny czas naświetlania i wcześniej przemyślany kadr obejmujący fragment nieba po stronie południowo‑zachodniej — to wszystko. Dłuższa ekspozycja zostawi na zdjęciu wyraźną, jasną kreskę trasy stacji na tle gwiazd.
I tyle. Krótki pokaz, prosta logistyka. Skoro to jeden z ostatnich wieczornych przelotów w tym sezonie, szkoda go przegapić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze