Z tyłu idzie młot i koparka, z przodu zostaje ceglana twarz budynku. Dawna Farbiarnia przy Św. Trójcy zmienia się w lofty i otworzy parter dla gastronomii.
Od strony zaplecza znikają kolejne ściany, front zostaje — tak startuje przebudowa Starej Farbiarni Wilhelma Koppa, znanej później jako „Pralchem”, tuż przy Młynówce w sercu Bydgoskiej Wenecji. Projekt Lofty Farbiarnia ma tchnąć życie w stuletni gmach i połączyć jego przemysłową historię z mieszkaniem na dziś.
Inwestor zapowiada 60 apartamentów w stylistyce loftowej oraz przestrzenie usługowo‑handlowe. „Projekt obejmuje realizację 60 ekskluzywnych apartamentów” — podaje firma, podkreślając mariaż dawnych murów z nową technologią i wysokim standardem. Na parterze mają działać lokale gastronomiczne: kawiarnie i restauracje. Czyli po spacerze nad wodą — stolik przy oknie i widok na kanał.
Budynek z 1903 roku nie znika. Prace rozbiórkowe dotyczą części od zaplecza — elewacja frontowa ma zostać zachowana i wkomponowana w nową funkcję. „Inwestor wzmocni fundamenty” — mówi Sławomir Marcysiak, miejski konserwator zabytków. Powstaną też dodatkowe segmenty od strony ul. Św. Trójcy. Efekt ma być rekonstrukcją z poszanowaniem detalu, ale gotową na współczesne użytkowanie.
Za realizację odpowiada NK Polska Development — firma kojarzona w mieście m.in. z projektem „Perłowa Dolina”. W Farbiarni łączy ona przemysłowy charakter cegły z nowoczesną funkcją. Brzmi górnolotnie? Lepiej po prostu zobaczyć — przejść bulwarem, spojrzeć zza barierki i porównać z tym, co stało tu nieużytkowane od lat.
Dla bydgoszczan to konkret: więcej światła i życia nad wodą, nowe miejsca na kawę po pracy i restaurację na wieczór, a do tego zachowany klimat ceglanego frontu od stronicy wody. Przechodzisz tędy codziennie? Zajrzyj w stronę Bydgoskiej Wenecji — prace postępują od zaplecza, więc zmiany widać z tygodnia na tydzień.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze