Dwóch kierowców nie zatrzymało się do kontroli w Łochocinie i Lipnie. Jeden 22-latek uciekł bez uprawnień, drugi 25-latek przyznał, że brał narkotyki; sprawy trafią na wokandę i do laboratoriów.
Radiowóz z włączonymi sygnałami, śnieg pod kołami i hamujący kierowcy obok — a mimo to dwa auta próbują odjechać. To bilans wczorajszego, 05.02.2026, popołudnia w powiecie: Łochocin i Lipno zapisały na drogowej mapie kolejne ucieczki przed policją.
Patrol ruchu drogowego chciał zatrzymać do kontroli kierowcę Audi, który przekroczył prędkość w Łochocinie. Mężczyzna zignorował sygnały do zatrzymania, przyspieszył i — uciekając — popełnił serię wykroczeń, stwarzając ryzyko dla innych uczestników ruchu.
Po zatrzymaniu okazało się, że 22-latek nie ma uprawnień do kierowania. Przyznał funkcjonariuszom, że widział polecenie do zatrzymania i świadomie podjął próbę ucieczki, bo wcześniej miał już dwa sądowe zakazy. Pochodzi z Włocławka.
Za niezatrzymanie się do kontroli odpowie za przestępstwo z art. 178b Kodeksu karnego. Ten czyn zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kierowca usłyszy też rozliczenie za liczne wykroczenia.
Drugi kierowca, prowadzący Volkswagena, zlekceważył nakaz jazdy na wprost i przeciął podwójną ciągłą, wjeżdżając na parking restauracji. Gdy policjanci wskazali miejsce do zatrzymania, mężczyzna nerwowo przejechał przez parking, kierując się do wyjazdu. Dopiero po chwili zjechał na pobliski parking i zatrzymał się.
Podczas kontroli 25-latek powiedział, że zażywał narkotyki. Został zatrzymany, a od kierowcy pobrano krew do badań laboratoryjnych. Funkcjonariusze zatrzymali uprawnienia do kierowania i zapowiedzieli rozliczenie mężczyzny za popełnione wykroczenia.
Niezatrzymanie pojazdu pomimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych jest przestępstwem z art. 178b Kodeksu karnego, zagrożonym karą od 3 miesięcy do lat 5 więzienia. W przypadku kierowania po narkotykach wynik badań krwi zadecyduje o dalszym biegu sprawy karnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze