W sobotę 20 czerwca rusza kobiecy spacer, a w niedzielę 21 czerwca – 135‑kilometrowa wyprawa rowerowa do „Paryża” i zamku w Gołańczy. Obie propozycje są częścią cyklu Kultura na świeżym.
Z peronów stacji Bydgoszcz Główna i spod przystanku Bydgoszcz Błonie wystartują dwie czerwcowe wyprawy w ramach Kultura na świeżym. Jedna na nogach, druga na dwóch kołach. Obie stawiają na ruch, rozmowę i kawałek zieleni zamiast czterech ścian.
To „ostatnia przed wakacjami” wyprawa piesza dla kobiet. Zbiórka na dworcu Bydgoszcz Główna o 07.10, wyjazd pociągiem do Smętowo o 07.38. Trasa wiedzie w stronę Małe Wiosło „ze Smętowa”, ale innymi ścieżkami niż dotąd – przez jeziorne brzegi i leśne odcinki rezerwatu. Powrót zaplanowano popołudniu, do Smętowa, inną drogą. „Weźcie stroje i ręczniki!” – podkreśla Dominika Kiss‑Orska, organizatorka spaceru w cyklu Kultura na świeżym.
Plan dnia jest prosty: ruch, rozmowa, cisza lasu. Organizatorzy akcentują formułę spaceru zamiast roweru – tempo ma sprzyjać byciu razem i dłuższym rozmowom po drodze.
Do Paryża bez paszportu? Chodzi o Paryż na Pałukach, dokąd w niedzielę poprowadzi całodzienna wycieczka rowerowa. Zbiórka o 9:00 przy stacji Bydgoszcz Błonie; tym razem bez pociągu – grupa rusza rowerami w kierunku lasu. Po dotarciu do „Paryża” plan jest prosty: kurs na Gołańcz i średniowieczny zamek.
Warownię wzniesiono w drugiej połowie XIV w. jako siedzibę rodu Pałuków, przypisywaną fundacji biskupa Macieja z Gołańczy. Zamek bronił, mieszkał i pamięta oblężenie z 1656 r. Po latach gospodarczych funkcji i upadku odzyskał blask po rewitalizacji w 2025 r. Dziś służy jako miejsce spotkań, wykładów i koncertów, a w niedzielę zaprasza na darmowe zwiedzanie o 13.00 (przewodnik prowadzi przez 30 minut).
Cała trasa tego dnia to około 135 km, więc to propozycja na cały dzień w siodle – z długimi odcinkami przez las i pagórki Pałuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze