Zgłoszenie mówiło o maczecie, policjanci znaleźli co innego. Mężczyzna usłyszał zarzuty po niedzielnej interwencji w Janikowie.
W Janikowie policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca. Miał przy sobie drewnianą nogę od stołu i groził przechodniom.
Zgłoszenie wpłynęło w niedzielę, 09.11.2025, około 17:00. Świadkowie mówili o mężczyźnie idącym po mieście z przedmiotem wyglądającym jak maczeta i krzyczącym groźby. Na miejsce pojechał patrol z komisariatu w Janikowie, który chwilę później zatrzymał wskazanego człowieka. Informacje potwierdziła KPP w Inowrocławiu.
Po sprawdzeniu okazało się, że nie była to maczeta, lecz drewniana noga od stołu. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwiał. Podczas doprowadzania narobił sobie dodatkowych problemów — kopnięciem uszkodził drzwi radiowozu. Następnego dnia, w poniedziałek 10.11.2025, mężczyzna usłyszał zarzuty. Odpowie za groźby karalne wobec czterech osób oraz za uszkodzenie mienia. Za te czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Zawiadomienie dotyczyło też gróźb zabicia, kierowanych do kilku przypadkowych ludzi na ulicy. Policjanci podkreślają, że szybka reakcja patrolu przerwała ten ciąg zdarzeń. Informacje o interwencji przekazała asp. szt. Izabella Drobniecka, oficer prasowy KPP w Inowrocławiu.
Na razie policja informuje o zarzutach i możliwej karze. Szczegóły zdarzenia opisano w komunikacie służb.
Chronologia jest jasna: w niedzielę doszło do interwencji, w poniedziałek ogłoszono zarzuty. Sprawa dotyczy 34-latka z Janikowa i gróźb wobec kilku osób. W zgłoszeniu mowa była o maczecie, w ręku mężczyzny była jednak zwykła noga od stołu. Ucierpiał też służbowy pojazd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze