W środę, 26 listopada, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przeleci wysoko nad Polską. Zjawisko potrwa kilka minut i będzie dobrze widoczne gołym okiem, jeśli niebo będzie w miarę przejrzyste.
Wieczór zapowiada się kosmicznie. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna pokaże się nad naszym krajem w środę 26 listopada, a jej przelot będzie jasny i wyraźny nawet z terenów miejskich. Warto zerknąć w niebo — bez teleskopu, bez aplikacji, po prostu gołym okiem.
Początek przelotu przewidziano na około 17:32:57. Wtedy ISS wyłoni się tuż nad zachodnim horyzontem, mniej więcej na wysokości 10°. Po chwili zacznie wznosić się łukiem w kierunku południa.
Kulminacja nastąpi około 17:36:17 — stacja znajdzie się wtedy mniej więcej 58° nad horyzontem, czyli naprawdę wysoko. Potem zacznie opadać i około 17:37:52 będzie już na wysokości około 27°, przesuwając się nad południowo‑wschodnim niebem.
Najprościej: bądź gotów kilka minut przed 17:33 i spoglądaj nisko nad zachód — nieco ponad linię dachów czy drzew. Gdy zobaczysz jasny, niemigoczący punkt, podążaj za nim wzrokiem w stronę południa, a właściwie wysoko nad głowę. Pod koniec przelotu ISS odpłynie w kierunku południowo‑wschodnim, wyraźnie niżej niż w maksimum.
Jasność rzędu −3,3 magnitudo sprawi, że będzie to jeden z najjaśniejszych obiektów na wieczornym niebie. Charakterystyczny widok to biały punkt, który przesuwa się płynnie — bez mrugania, bez smug.
Całość trwa tylko kilka minut. Jeśli planujesz zrobić zdjęcie albo pokazać zjawisko domownikom, pilnuj czasu. Przyda się też choć odrobina przejrzystości nieba — chmury potrafią zepsuć widowisko w ostatniej chwili.
Dla porządku: trasa na niebie jest prosta do zapamiętania. Start nad zachodem, wysoki przelot przez południe, finał w rejonie południowego wschodu. I już.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze