Reklama

Holownik Certa wraca na Brdę. Prezentacja na Rybim Rynku


Po remoncie w Brdyujściu zabytkowy holownik Certa dopłynął do centrum i zacumował obok barki Lemara. W piątek o 12 statek zostanie oficjalnie pokazany na Rybim Rynku.


Po latach tułaczki i kolejnych wcieleń holownik „Certa” znów jest tam, gdzie bydgoszczanie lubią go najbardziej: w sercu nadbrzeża. W czwartek, 27 listopada, jednostka przypłynęła do centrum i stanęła przy barce „Lemara” na nabrzeżu obok Wyspy Młyńskiej. A dzień później – w piątek, 28 listopada, około godz. 12 – miasto pokaże ją oficjalnie na Rybim Rynku.

Za powrót na wodę odpowiadał remont w stoczni w Brdyujściu. Podczas piaskowania kadłuba wyszły na jaw ubytki w poszyciu, które spawacze musieli uzupełnić. Potem już tylko wyjście ze stoczni i rejs – mniej więcej półtorej godziny – do serca miasta. Prosto pod „Lemarę”. Ta droga brzmi prosto, a właściwie prościej niż cała historia „Certy”.

Reklama

Skąd „Certa”? Historia z Berlinem w tle

Początki są imponujące. Według kapitana żeglugi śródlądowej Franciszka Manikowskiego, „Bydgoska ‘Certa’ powstała w 1897 roku”. Zbudowano ją w stoczni Bromberger Gesellschaft w Bydgoszczy – zakład ten należał później do Lloyda Bydgoskiego, a następnie do Żeglugi Bydgoskiej. Parowy holownik, pierwotnie nazwany „Irmtraut”, był jedną z pierwszych jednostek z własnym napędem budowanych dla niemieckiego armatora w tej stoczni.

Przez dziesięciolecia życie statku krążyło między portami i nazwami. Od 1897 do 1941 roku portem macierzystym był Berlin‑Charlottenburg. W 1941 holownik trafił do Gdańska, a jesienią 1942 przyjechał do Bydgoszczy – do firmy Berndt & Schulz Bromberg. W 1945 statek porzuciła załoga i jednostka zatonęła. Po wydobyciu odbudowano ją w Bydgoszczy i przemianowano na „Czerwińsk”.

Reklama

Trzy zatonięcia i trzy powroty. 1997, 2004, 2022

Los nie oszczędzał „Certy”. W 1997 roku, stojąc przy starym nabrzeżu bydgoskiego portu, holownik zatonął ponownie. Wydobyto go, wyremontowano i przerobiono na statek pasażerski „Orlik”, który woził bydgoszczan po Brdzie. Kolejny zwrot akcji w 2004 roku: sprzedaż i wyjazd do Berlina, gdzie zarejestrowano go jako sportowo‑turystyczne „Ahoy”.

Trzecie zatonięcie przyszło 20 grudnia 2022 roku w porcie Marina Mehlbergen. Jak podano, dwudniowa operacja podniesienia i wypompowania wody zakończyła się 30 grudnia 2023 roku — daty w tym opisie nie są spójne, ale tak je zapisano w źródle. Ważny jest finał: jednostka została uratowana, a potem wykupiona przez miasto Bydgoszcz.

Reklama

Duet z „Lemarą” i plan na dziś

Teraz „Certa” tworzy z barką „Lemara” zestaw, który ma przypominać wodną tożsamość Bydgoszczy – nie tyle muzeum na wodzie, co żywą lekcję rzeki. Oficjalna prezentacja odbędzie się na nabrzeżu na Rybim Rynku 28 listopada około godz. 12. „Holownik pierwotnie nazwano ‘Irmtraut’” – dodaje kapitan Franciszek Manikowski, porządkując wątki nazewnicze i losy statku.

Co dalej? Nie wiadomo, poza jednym: „Certa” zostaje u nas jako lokalna atrakcja, obok „Lemara”. Dla tych, którzy pamiętają czasy portu i dla tych, którzy dopiero uczą się patrzeć na Bydgoszcz od strony wody. I dobrze – bo ta historia najlepiej brzmi, gdy słychać plusk Brdy.

Źródło: bydgoszczinformuje.pl Aktualizacja: 27/11/2025 15:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama