W Golubiu-Dobrzyniu przy ulicy Piaskowej nad Drwęcą pozostawione rzeczy wędkarza uruchomiły dziś akcję służb. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, około 17:00 ratownicy wydobyli z wody ciało 34‑letniego mieszkańca powiatu golubsko‑dobrzyńskiego.
Alarm podniesiono po tym, jak na brzegu rzeki przy ulicy Piaskowej znaleziono porzucony sprzęt. Wśród rzeczy był plecak z jedzeniem i dokumentami, wędki oraz drobiazgi odkładane zwykle „pod ręką”. Nikogo w pobliżu nie było, a nurt Drwęcy płynął swoim rytmem. Służby potraktowały to jako sygnał do natychmiastowego działania.
Zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek, 15 czerwca, około 15:50. Na miejsce skierowano ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz strażaków. Przeczesywano brzeg i lustro wody, nurkowie oraz łódź manewrowali między konarami i zatoczkami, a kolejne sektory rzeki były systematycznie sprawdzane.
Na brzegu leżał m.in. plecak z jedzeniem i dokumentami.
Około 17:00 ratownicy odnaleźli ciało mężczyzny w odległości około 300 metrów od brzegu, zaczepione o konar drzewa, na głębokości około 70 centymetrów poniżej lustra wody. Zidentyfikowano go jako 34‑letniego mieszkańca powiatu golubsko‑dobrzyńskiego. Golubsko‑dobrzyńska policja rozpoczyna czynności, które mają wyjaśnić przebieg i przyczyny tragicznego zdarzenia — to standardowy etap po utonięciu w miejscu publicznym.
Okoliczności nie są na razie znane. Mundurowi będą odtwarzać ostatnie godziny pobytu mężczyzny nad rzeką i gromadzić materiał potrzebny do pełnego wyjaśnienia sprawy. To utonięcie w Golubiu‑Dobrzyniu przypomina, jak szybko spokojne wędkowanie może zamienić się w akcję ratowniczą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze