Dwa zabiegi wykonane 2 grudnia otwierają nowy rozdział leczenia chorób przewodu pokarmowego w Bydgoszczy. Centrum Onkologii zapowiada, że FTRD wejdzie do rutyny już w przyszłym roku.
To był mocny sygnał, że u nas też da się leczyć nowocześnie i mniej inwazyjnie. W Centrum Onkologii im. prof. F. Łukaszczyka w Bydgoszczy zespół Zakładu Endoskopii wykonał dwa zaawansowane zabiegi endoskopowe i potwierdził, że pacjentów z wczesnymi nowotworami przewodu pokarmowego można oszczędzić klasycznej operacji.
2 grudnia w Zakładzie Endoskopii przeprowadzono dwie procedury: FTRD (pełnościenna resekcja jelita) oraz ESD (endoskopowa dyssekcja podśluzówkowa). Operatorem był dr Marcin Soboń, a przy stole pracowały pielęgniarki endoskopowe: mgr Anna Bednarek‑Śmigielska i mgr Justyna Gabrielska. Nad bezpieczeństwem i jakością czuwał dr n. med. Jacek Drzewiecki, jeden z najbardziej doświadczonych operatorów tych technik w Polsce. Oba zabiegi zakończyły się powodzeniem; pacjenci czują się dobrze i pozostają pod kontrolą endoskopową.
To ważne wdrożenie dla regionu: FTRD dotąd nie był tu wykonywany rutynowo, a ESD dostępne jest w niewielkiej skali w Toruniu. Zakładem Endoskopii kieruje dr n. med. Zbigniew Kula.
Pełnościenna resekcja z użyciem systemu FTRD pozwala wyciąć zmianę razem z całą grubością ściany jelita, bez otwierania jamy brzusznej. Najpierw ścianę zamyka się specjalnym klipsem, dopiero potem usuwa zmianę — dzięki temu zachowana jest ciągłość przewodu pokarmowego. Do FTRD kwalifikują się m.in. wczesne raki jelita grubego w stopniu T1, nieunoszące się gruczolaki, zmiany w bliźnie po wcześniejszej resekcji, ogniska w odbytnicy oraz wznowy nowotworu. Jak podkreśla dr Soboń, „zmiany do około 2 centymetrów możemy wycinać pełnościennie i jednocześnie zabezpieczać ścianę klipsem”.
Efekt dla chorego jest nie do przecenienia. Zamiast klasycznej operacji jelita — hospitalizacja liczona w dniach, mniejsze ryzyko powikłań i szybki powrót do domu. „Gdy wszystko idzie zgodnie z planem, to 1–2 dni obserwacji i wypis bez cięcia” — mówi dr Marcin Soboń.
ESD polega na bardzo precyzyjnym wycięciu zmiany w warstwie podśluzowej specjalnym nożem endoskopowym — najlepiej w jednym fragmencie (tzw. resekcja en bloc), tak aby patomorfolog mógł dokładnie ocenić marginesy. Ta technika sprawdza się przy wczesnych nowotworach żołądka, przełyku i jelita grubego oraz przy dużych, płaskich polipach, których nie da się usunąć metodą EMR. „Usuwamy zmianę pod kontrolą wzroku, zachowując warstwę mięśniową” — tłumaczy dr Soboń.
Dr n. med. Jacek Drzewiecki ocenia pierwszy dzień zabiegów w Bydgoszczy krótko: „Centrum Onkologii w Bydgoszczy to wiodący ośrodek”. Wskazuje też konkret: u jednego z pacjentów zespół uniknął klasycznej operacji jelita, a u drugiego usunięto wczesnego raka odbytnicy, mimo bliskości zwieraczy — i to metodą endoskopową. „To chirurgia oszczędzająca narząd” — dodaje specjalista.
Szpital zapowiada, że FTRD ma wejść do regularnego użycia już od przyszłego roku. ESD — technicznie trudniejsze — będzie wdrażane etapami. Najpierw zabiegi w dolnym odcinku przewodu pokarmowego, czyli w odbytnicy i esicy, później także w żołądku. Kierunek jest jasny: więcej leczenia endoskopowego we wczesnych stadiach choroby i mniej chirurgii otwartej tam, gdzie nie jest konieczna.
To zmiana, którą odczują nie tylko chorzy. Dla lekarzy ESD i FTRD to możliwość resekcji „en bloc” z pełną oceną histopatologiczną i mniej skierowań na salę operacyjną. Dla szpitala — lżejsze obłożenie bloków, tańsze i krótsze procedury oraz budowa pozycji ośrodka referencyjnego w terapii endoskopowej.
Te techniki wymagają długiej, stopniowej nauki. Jak podkreśla dr Drzewiecki, aby osiągnąć biegłość, potrzeba wykonać pod nadzorem około 60–80 zabiegów, poprzedzonych szkoleniem teoretycznym, pracą na modelach zwierzęcych i obserwacją eksperta. To wysiłek całego zespołu — od endoskopisty, przez anestezjologa i pielęgniarki endoskopowe, po patomorfologów i chirurgów. Bez takiej współpracy nie ma nowoczesnego leczenia.
Szef Zakładu Endoskopii dr n. med. Zbigniew Kula zwraca uwagę, że na Zachodzie nawet 30–40% wczesnych raków leczy się endoskopowo. Plan jest podobny: rozwijać ESD w całym przewodzie pokarmowym, poszerzać zastosowanie pełnościennych resekcji w trudnych lokalizacjach, inwestować w diagnostykę i konsekwentnie szkolić kadrę — także międzynarodowo. Brzmi ambitnie? Tak, ale po 2 grudnia widać, że w Bydgoszczy ten kurs już jest obrany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze