Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przeleci dziś dwa razy nad Polską — raz niemal pod samym zenitem. Wystarczy kilka minut i odsłonięty zachodni horyzont.
Najpierw spójrz na zachód dziś, 25 stycznia, o 17:07:12 — zaczyna się pierwszy przelot ISS. Krótko, intensywnie i wysoko. Potem druga szansa wieczorem.
Pierwsze przejście Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ruszy nisko nad zachodnim horyzontem o 17:07:12, szybko wzniesie się nad południową część nieba i osiągnie maksimum o 17:10:33 na wysokości około 75°. Zniknie o 17:13:52, gdy stanie się niska nad wschodem. Trzy minuty dużych wrażeń — i koniec.
Drugi przelot będzie niżej i krócej. Start o 18:44:02 nad zachodem, maksimum o 18:47:04 na wysokości około 32° nad południowo‑zachodnią stroną nieba, a finał już o 18:47:34, gdy ISS utrzyma się jeszcze na około 30° nad południem.
Nie „gwiazdę”, która stoi w miejscu, tylko jasny punkt płynący równym ruchem. Bez migotania, bez świateł nawigacyjnych — nie wygląda jak samolot. W pierwszym przelocie ISS rozbłyśnie nawet do około –3,6 mag, czyli jak najjaśniejsze planety, często wyraźniej. Wieczorna powtórka będzie słabsza, do około –2,4 mag, ale nadal bardzo czytelna gołym okiem.
Wybierz miejsce z szerokim widokiem na zachód i południe — zachodni horyzont na początku i wschodni na końcu pierwszego przejścia powinny być odsłonięte. Najefektowniejszy moment? Tuż przed maksimum pierwszego przelotu, gdy punkt na niebie dosłownie „idzie w górę”.
Sprzęt nie jest potrzebny. Lornetka pomoże jedynie w pierwszych sekundach po pojawieniu się stacji nad horyzontem. Nawet z terenów o podwyższonym zanieczyszczeniu światłem pierwszy przelot będzie dobrze widoczny — warunek: nic nie zasłania niskiego zachodu i wschodu.
Zapisz godziny, nastaw alarm i po prostu wyjdź na chwilę wcześniej. Taki przelot ISS to szybkie widowisko, ale zostaje w pamięci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze