Od lat był ważnym i rozpoznawalnym miejscem działań społecznych i kulturalnych w Fordonie. Teraz może zmienić właściciela. Fundacja Wiatrak poinformowała o wystawieniu Domu Jubileuszowego im. Jana Pawła II na sprzedaż. Cena: 12,9 mln zł. Powód? Narastające problemy finansowe, które uniemożliwiają dalsze funkcjonowanie obiektu.
Dom Jubileuszowy im. Jana Pawła II, zlokalizowany w sąsiedztwie kościoła pw. Matki Boskiej Królowej Męczenników, powstał jako centrum życia wspólnoty – miejsce zajęć dla dzieci, młodzieży, seniorów, spotkań parafialnych, wydarzeń kulturalnych i codziennych rozmów przy kawie.
Od 2010 roku był siedzibą Centrum Kultury Katolickiej Wiatrak, prowadzonego przez Fundację o tej samej nazwie. Teraz wystawiono go na sprzedaż. Cena: 12,9 mln zł – oferta pojawiła się w portalu Otodom.
Zarząd fundacji opublikował oficjalne oświadczenie. Z jego treści wynika, że decyzja o sprzedaży nie była łatwa, ale nieunikniona.
„Fundacja „Wiatrak” od wielu lat znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i strukturalnej. [...] Dom Jubileuszowy – obiekt, który choć ma dla nas wartość symboliczną, generuje znaczne, niemożliwe do pokrycia z uzyskiwanych przychodów koszty operacyjne” – napisano w komunikacie.
Koszt miesięcznego utrzymania budynku wraz z personelem wynosi około 150 tysięcy złotych. Fundacja jest w stanie pokryć jedynie połowę tej kwoty, co prowadzi do dalszego zadłużenia. Zobowiązania fundacji na koniec 2023 roku wynosiły ponad 2,6 mln zł.
To, co szczególnie porusza mieszkańców, to fakt, że budynek powstał nie tylko z funduszy unijnych i publicznych dotacji, ale także dzięki datkom lokalnej społeczności. Mieszkańcy Fordonu przez lata wspierali budowę datkami, pomocą rzeczową i pracą wolontariacką.
Dziś wielu z nich czuje się pominiętych.
– Przez lata dawaliśmy, pomagaliśmy, wnosiliśmy coś od siebie. A teraz dowiadujemy się z ogłoszenia, że to wszystko może pójść w prywatne ręce – mówi pani Teresa, mieszkanka pobliskiego osiedla.
Sprzedaż Domu Jubileuszowego symbolicznie zamyka ważny rozdział w historii Fordonu. Dla wielu to nie tylko utrata budynku – ale także pewnej idei: miejsca otwartego, wspólnotowego i bliskiego ludziom.
W tle pojawiają się pytania: – Czy były inne możliwości ratunku? – Co dalej z działalnością fundacji bez własnej siedziby? – Czy nowy właściciel uszanuje historię tego miejsca?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze