Drewniana podłoga skrzypi, na ścianach Bałtyk w kadrach, a z kuchni pachnie sernikiem. W walentynki otworzyła się Café Flore — kawiarnia i mała galeria na Krętej 3.
Café Flore Bydgoszcz zaczęła działać 14 lutego na pierwszym piętrze kamienicy przy ul. Krętej 3. To ten sam adres, pod którym na parterze gra Eljazz. Wcześniej całe piętro służyło jako mieszkania, a jeszcze dawniej w budynku działała destylarnia — dziś znów tętni tu życie, tylko zamiast aparatury stoją stoliki i obrazy.
Lokal zajmuje dawne mieszkania połączone amfiladą — z pokoju wchodzi się do kolejnego. W środku słychać ciche skrzypienie oryginalnych desek, a światło łagodzą firany i żyrandole. Kawiarnia przyjmuje gości od wtorku do niedzieli, w godzinach 11–20 (wtorek–niedziela), więc da się tu wpaść na późne śniadanie, popołudniową kawę albo spokojny wieczór bez pośpiechu.
Wystrój celowo zostawia miejsce dla historii — część dawnych mebli wróciła do gry, rośliny miękko domykają przejścia między pokojami, a każdy kąt ma swój rytm. — „Każde z tych pomieszczeń ma swoją historię. Chcieliśmy stworzyć domowy klimat” — mówi Patryk Grotomirski, manager Café Flore. Nazwa to ukłon w stronę paryskiej Café de Flore, a zieleni jest tu dużo nieprzypadkowo: — „Chcieliśmy oddać paryski klimat. ‘Flore’ to też kwiaty, dlatego współpracujemy z lokalną kwiaciarnią” — dodaje Grotomirski.
Ściany pełnią rolę galerii. Zobaczysz fotografie Kingi Eliasz — szerokie plany Morza Bałtyckiego, dużo światła i spokoju. Przy pracach umieszczono tabliczki z kodami QR prowadzącymi prosto do strony artystki, więc jeśli jakiś kadr wpadnie Ci w oko, łatwo dowiesz się więcej. Pojawiają się już zapytania od bydgoskich twórców, którzy chcą tu pokazywać swoje fotografie i obrazy — kawiarnia zapowiada kolejne ekspozycje.
Kuchnia stawia na świeże wypieki: na ladzie lśni sernik baskijski, obok stoi ciepła szarlotka, mały torcik tiramisu i wegańskie brownie. W menu są klasyczne kawy z ekspresu i przelewowe, a także herbaty, gorąca czekolada, koktajle, soki i lemoniady. Do tego przygotowano zestawy upominkowe, które nawiązują do muzycznego charakteru Eljazzu na parterze — dobry trop, jeśli szukasz prezentu z lokalnym akcentem.
Właściciele zapowiadają też współpracę z rzemieślnikami — w planach są drobne autorskie przedmioty i ręcznie robiona biżuteria. Na razie najpewniejszy plan to prosta przyjemność: ciasto z talerzyka, zdjęcia na ścianie i kawa podana między dawnymi pokojami — od 11 do 20, od wtorku do niedzieli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze