W Centrum Onkologii w Bydgoszczy zapowiedziano start ogólnopolskiego programu wczesnego wykrywania raka płuca — jeszcze przed wakacjami i bezpłatnie dla osób z grupy ryzyka. Deklaracja padła podczas IV Interdyscyplinarnej Konferencji „Rak Płuca”, która zebrała w jednym miejscu lekarzy wielu specjalności.
Na sali konferencyjnej przy ul. Romanowskiej padło zdanie, które może realnie zmienić życie wielu palaczy: program badań przesiewowych z użyciem niskodawkowej tomografii komputerowej ma ruszyć jeszcze przed wakacjami. To komunikat z IV Interdyscyplinarnej Konferencji „Rak Płuca”, zorganizowanej przez Centrum Onkologii w Bydgoszczy i Lung Cancer Center.
Wydarzenie adresowano do pulmonologów, onkologów, torakochirurgów, radiologów i lekarzy POZ z regionu. — „Chcemy pokazać, gdzie jesteśmy w diagnostyce i leczeniu raka płuca” — mówi dr Maciej Dancewicz, koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Konferencja miała charakter roboczy: chodziło o wspólne standardy i szybszą ścieżkę pacjenta.
Problem jest bezlitosny i mierzalny. — „Przez długi czas może rozwijać się bezobjawowo” — podkreśla prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy, torakochirurg. Gdy diagnozujemy chorobę, w połowie przypadków widać już przerzuty do kości, wątroby, nadnerczy czy mózgu. W Polsce na raka płuca rocznie umiera około 22 tysięcy osób; w naszym regionie w 2023 roku zmarło ponad 800 mężczyzn i ponad 500 kobiet.
Prof. Janusz Kowalewski zapowiedział, że ogólnopolski program wczesnego wykrywania ma „najprawdopodobniej” wejść w życie przed wakacjami i będzie bezpłatny dla osób z grupy ryzyka, przede wszystkim wieloletnich palaczy. Kluczowe narzędzie to niskodawkowa tomografia komputerowa (LDCT) — z promieniowaniem dziesięciokrotnie mniejszym niż w standardowej tomografii, zdolna wyłapać milimetrowe zmiany.
„Jest to jedyne badanie o udowodnionym wpływie na redukcję śmiertelności z powodu raka płuca” — przypomina Błażej Przybysławski, pulmonolog z Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Program ma być zsynchronizowany z siecią wyspecjalizowanych ośrodków — Lung Cancer Unit — co skróci czas od wykrycia do leczenia.
A co stoi za większością zgonów? Liczby są twarde: około 70% to czynne palenie, 5% — bierne, a blisko 10% wiąże się z zanieczyszczeniem powietrza. Eksperci ostrzegają również przed e‑papierosami: nie są neutralne i mogą wywoływać ostre incydenty oddechowe. Kluczowe będzie to, czy zapisy do bezpłatnych badań ruszą tak szybko, jak zapowiadano — to może odwrócić lokalne statystyki.
W bydgoskim ośrodku terapia zaczyna się na konsylium — jednym stole zasiadają torakochirurdzy, onkolodzy, pulmonolodzy, radioterapeuci i diagności. Pakiet badań obejmuje tomografię, PET, bronchoskopię oraz histopatologię i testy molekularne. Jak wyjaśnia dr Przemysław Bławat, torakochirurg i pełnomocnik Dyrektora ds. Krajowej Sieci Onkologicznej w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, klasyczny rentgen wychwytuje głównie duże, już objawowe patologie; LDCT i PET-CT pozwalają ocenić także mikrozmiany oraz aktywność metaboliczną guza w całym ciele.
Nowoczesne leczenie jest precyzyjne. — „Bez badań genetycznych nie podejmujemy terapii” — mówi dr Adrianna Makarewicz, wojewódzki konsultant w dziedzinie onkologii klinicznej oraz koordynator Oddziału Klinicznego Onkologii (odcinek B) w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Do dyspozycji są immunoterapia, przeciwciała i leki celowane, w tym inhibitory kinaz tyrozynowych, dobierane do konkretnej mutacji nowotworu.
— „84% operacji wykonujemy metodami małoinwazyjnymi” — zaznacza dr Maciej Dancewicz. Centrum rozwinęło chirurgię robotyczną i wprowadziło technikę biportal RATS (bi‑RATS): zamiast serii nacięć chirurdzy używają jednego około 5‑centymetrowego oraz dodatkowego, centymetrowego dostępu, bez rozwierania międzyżebrzy.
— „Zamiast pięciu cięć stosujemy tylko dwa cięcia” — tłumaczy dr Przemysław Bławat, który szkolił się w Barcelonie. Efekt? Mniejszy ból, mniejszy uraz tkanek i szybki powrót do formy, przy zachowaniu precyzji wycięcia zmiany.
Model opieki, do którego zmierza system, to ośrodki koordynowane: oddział chorób płuc, torakochirurgia, onkologia kliniczna, radioterapia oraz zaplecze diagnostyczne — tomografia, PET, patomorfologia i pracownia genetyczna — w jednym miejscu. Prof. Janusz Kowalewski akcentuje, że pacjent nie musi wtedy sam umawiać badań i kursować między szpitalami; wszystko jest zsynchronizowane. W Centrum Onkologii w Bydgoszczy Lung Cancer Center działa od kilku lat, a podobnych ośrodków ma powstać w kraju kilkanaście. „Opieka kompleksowa, pod jednym dachem, zwiększa szansę pacjenta na skuteczne leczenie” — dodaje Błażej Przybysławski.
„Mały guz, niewywołujący objawów, to guz potencjalnie wyleczalny” — przypomina dr Przemysław Bławat. I to jest sedno całej zmiany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze