Najpierw sięgnął po kluczyki, potem po gaz — kilka kilometrów dalej Opel leżał w rowie. 18-latek zatrzymany przez policjantów z Radziejowa miał w organizmie ponad 1,7 promila.
Po 23.00 w poniedziałek 9.02.26 w Borucinku Opel wpadł do rowu, a kierowca porzucił auto i uciekł. Policjanci z Radziejowa namierzyli 18-latka, który na widok radiowozu próbował schować się na terenie jednej z posesji. Badanie wykazało ponad 1,7 promila alkoholu. Jak ustalono, wcześniej zabrał auto znajomego.
Chwilę po interwencji w sprawie wypadku funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie — o kradzieży Opla. Ustalili, że 18-latek był u kolegi w jednej z miejscowości w gminie Osięciny. Gdy gospodarz wyszedł na moment z domu, nastolatek zabrał kluczyki, wsiadł do samochodu i odjechał z podwórka. Przejechał kilka kilometrów i zakończył jazdę w rowie. Kierowcę zatrzymano niedaleko miejsca zdarzenia.
18-latek trafił do aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty: zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz kierowania w stanie nietrzeźwości bez uprawnień. Przyznał się i tłumaczył zachowanie alkoholem. Teraz sprawą zajmie się sąd, a za te przestępstwa grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze