Najwyższe zwycięstwo sezonu i pełna kontrola od startu do mety. Na bydgoskim torze gospodarze wygrali 65:25, choć zabrakło kontuzjowanego Wiktora Przyjemskiego.
65:25 i ani cienia wątpliwości — tak skończył się mecz na bydgoskim torze, w którym Abramczyk Polonia ograła Polonię Piła w Metalkas 2. Ekstralidze. To największa wygrana lidera w tym sezonie, odniesiona mimo braku Wiktora Przyjemskiego, leczącego złamany obojczyk i cztery żebra po upadku w finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski.
Nieobecność Przyjemskiego przykryli młodzi. Z pozycji rezerwowego zawodnika do lat 24 zrezygnowano — jego obowiązki przejęli dwaj juniorzy Abramczyk Polonii: Maks Pawełczak i Kacper Andrzejewski. Pawełczak zamknął mecz z dorobkiem 14 punktów, a Andrzejewski zapunktował w każdym starcie i uzbierał 7+2 — to jego najlepszy wynik w obecnych rozgrywkach.
Prędkość robiła różnicę. Aleksander Łoktajew „ciągnął” wynik serią wygranych biegów, a Krzysztof Buczkowski w 13. wyścigu efektownie zamknął Andreasa Lyagera przy bandzie. Tablica pokazywała wtedy 58:20, a końcowy wynik podbił też Kai Huckenbeck, który wcześniej regularnie dorzucał punkty. W ostatnim biegu Niemiec zjechał z toru po kontakcie z bandą — prawą nogą przejechał po ogrodzeniu.
Mecz Abramczyk Polonia – Polonia Piła zakończył się wygraną gospodarzy 65:25.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze