Osiem punktów straty skasowane w dwóch nominowanych biegach. Abramczyk Polonia Bydgoszcz zremisowała w Łodzi 45:45; Krzysztof Buczkowski trafił do szpitala po zderzeniu na mecie.
Od stanu 35:43 przed biegami nominowanymi Abramczyk Polonia Bydgoszcz wyszarpała w Łodzi remis 45:45 na otwarcie play-off. To ważny wynik dla zespołu, który wygrał wszystkie mecze rundy zasadniczej i jechał do Łodzi w roli faworyta.
Początek układał się po myśli bydgoszczan. Po 6. biegu, wygranym podwójnie przez Szymona Woźniaka i Maksymiliana Pawełczaka, goście objęli prowadzenie 19:17. Później inicjatywę przejął Orzeł i przed nominowanymi wyścigami było 43:35. Końcówka należała jednak do Polonii — dwa ostatnie biegi dały w sumie 10:2 i ostatecznie padł remis 45:45.
Na linii mety jednego z wyścigów zderzyli się zawodnik Orła Villads Nagel i Krzysztof Buczkowski, żużlowiec Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Bydgoszczanin został odwieziony do szpitala. Wypadek przerwał dobry rytm gości w środkowej części meczu.
Liderami punktowymi Polonii byli Szymon Woźniak — 14 — oraz Maksymilian Pawełczak — 12. Dwucyfrowy dorobek dołożył też Łoktajew — 10, a Andrzejewski uzbierał 6. Krzysztof Buczkowski przed kraksą zapisał 1 punkt.
Maksymilian Pawełczak ma za sobą udany weekend również poza ligą. W sobotę na torze w Toruniu poprowadził reprezentację Polski do złota w Drużynowych Mistrzostwach Europy do lat 24, zdobywając 14 punktów. W zwycięskiej kadrze skuteczny był też Mateusz Cierniak z Orlen Oil Motoru Lublin. Srebro wywalczyła Dania, a brąz — Wielka Brytania.
Rewanż w ćwierćfinale odbędzie się 6 września w Bydgoszczy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze