Reklama

70 punktów karnych w 100 metrów. Dobrzyń nad Wisłą


Seria wykroczeń na kilkudziesięciu metrach, 0,79 promila i brak prawa jazdy — 30-latek z BMW zakończył jazdę kontrolą drogową i sprawą dla sądu.


70 punktów karnych na odcinku około 100 metrów — tyle „uzbierałby” kierowca BMW, gdyby miał prawo jazdy. Zatrzymali go policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lipnie podczas statycznego pomiaru prędkości w Dobrzyniu nad Wisłą. Mężczyzna miał 0,79 promila alkoholu i nie zapinał pasów.

2.03.2026: poślizg przy wyjeździe i ryzykowne manewry

Policyjny patrol stał z miernikiem prędkości, kiedy z prywatnej posesji wyjechało BMW. Kierowca już w trakcie włączania się do ruchu wprowadził auto w poślizg. Potem mocno przyspieszył, przekraczając dozwoloną prędkość. Zanim dojechał do funkcjonariuszy, zdążył jeszcze wyprzedzić inny pojazd — najpierw na skrzyżowaniu, a zaraz potem na przejściu dla pieszych.

Reklama

Policjanci wyszli na jezdnię i dali sygnał do zatrzymania. 30-latek nie miał zapiętych pasów, a od kierowcy wyczuwalna była woń alkoholu. Badanie trzeźwości pokazało 0,79 promila.

70 punktów karnych w 100 metrów i mandaty na 4 400 zł

Za wykroczenia — poślizg przy włączaniu się do ruchu, przekroczenie prędkości, dwa niebezpieczne wyprzedzania oraz jazdę bez pasów — mężczyzna dostał mandaty na łączną kwotę 4 400 zł. Gdyby miał uprawnienia, na jego konto trafiłoby aż 70 punktów karnych. Nie zostaną jednak naliczone, bo po sprawdzeniu w systemach okazało się, że 30-latek nie posiada uprawnień do kierowania.

Reklama

Sprawa w sądzie: grozi zakaz prowadzenia i do 3 lat więzienia

Na tym kłopoty kierowcy się nie kończą. Za jazdę bez uprawnień i prowadzenie w stanie nietrzeźwości jego sprawa trafi do sądu. Mężczyźnie grożą kolejne wysokie grzywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama