Aromat śliwkowych powideł, dźwięki muzyki ludowej i barwne stragany sprawiły, że Strzelce Dolne już po raz dwudziesty piąty stały się centrum regionalnych smaków i zwyczajów. Jubileuszowe Święto Śliwki pokazało, że wydarzenie, które ćwierć wieku temu zaczynało się jako lokalna inicjatywa, dziś jest jednym z kluczowych elementów budujących tożsamość kulturalną regionu Bydgoszczy.
Największą atrakcją były powidła smażone w miedzianych kotłach. Goście mogli obserwować, jak przez długie godziny mieszano węgierki, aż powstała gęsta i aromatyczna masa. Na straganach królowały słoiki z powidłami, domowe ciasta, chleby, sery, miody i nalewki. Towarzyszył im jarmark rzemieślniczy – garncarze, kowale, wikliniarze i twórcy ludowi prezentowali swoje wyroby.
Na scenie wystąpili m.in. Cynamony Bydgoskie, Wesołe Antki z Gniewu oraz orkiestra dęta z Dobrcza. Publiczność bawiła się przy folkowych melodiach, a bardziej refleksyjny ton wniosło Narodowe Czytanie, zorganizowane przez bibliotekę gminną. Dla wielu rodzin wyjazd na Święto Śliwki to wrześniowy rytuał, który na trwałe wpisał się w kalendarz wydarzeń.
Dojazd do Strzelec Dolnych ułatwiły dodatkowe kursy autobusów linii 95 i 97. Wielu gości przyjechało samochodami – przygotowano dla nich parkingi, również dla kamperów. Popularnością cieszyła się także możliwość rejsu Wisłą. Na terenie imprezy obecna była również Państwowa Inspekcja Pracy, prowadząca akcję informacyjną dotyczącą bezpieczeństwa pracy w rolnictwie i praw pracowniczych związanych z rodzicielstwem.
Święto rozpoczęło się w sobotę w samo południe i zakończyło w niedzielę późnym popołudniem. Jubileuszowa edycja miała wyjątkowy charakter – pokazała, że wydarzenie, które dwadzieścia pięć lat temu zaczynało się jako lokalny eksperyment, dziś jest jedną z wizytówek regionu. Zapach powideł unoszący się nad wsią i muzyka ludowa sprawiły, że Strzelce Dolne na chwilę stały się miejscem, gdzie tradycja nabrała współczesnego znaczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze