W Ciechocinku 29-letni kierowca pędził 120 km/h tam, gdzie obowiązuje czterdziestka. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące i dostał 2500 zł mandatu oraz 15 punktów karnych.
To był krótki pościg bez pościgu — po prostu szybkie zatrzymanie. Według informacji Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, w Ciechocinku funkcjonariusze aleksandrowskiej „drogówki” namierzyli samochód jadący z prędkością 120 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje limit 40 km/h.
Do zdarzenia doszło 24.11.2025, podczas kontroli prędkości prowadzonej na terenie zabudowanym. Mundurowi nie czekali długo: miernik wskazał trzycyfrową wartość, a kierowca — jak się okazało 29-latek — został natychmiast zatrzymany do kontroli.
Konsekwencje? Mandat w wysokości 2500 zł, do tego 15 punktów karnych. Zgodnie z przepisami policjanci zatrzymali również prawo jazdy mężczyzny na trzy miesiące. Przez ten czas nie może prowadzić — i to bez wyjątków.
To kolejny przypadek w regionie, gdy rażące przekroczenie prędkości kończy się utratą uprawnień na kwartał. Policja przypomina, że im szybciej jedziemy, tym mniej czasu zostaje na reakcję, a droga hamowania znacząco się wydłuża. W obszarze zabudowanym to szczególnie groźne — ruch bywa nieprzewidywalny.
Słowem: pedał gazu warto odpuścić. Bezpieczniej dla pieszych i kierowców, a przy okazji — bez kosztownych punktów i mandatów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze