Reklama

Zwycięstwo Astorii Bydgoszcz 104:81 z Decką. 10. z rzędu


Czwarta kwarta załatwiła wszystko: Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz rozbiła Deckę Pelplin 104:81 i dopisała dziesiąte zwycięstwo z rzędu. Seria 23:2 po przerwie zamieniła wyrównany mecz w pokaz siły.


W Bydgoszczy, na własnym parkiecie Enei Abramczyk Astorii, czarta kwarta zamieniła mecz w jednostronny pościg — seria 23:2 podniosła prowadzenie do bezpiecznego pułapu i zamknęła wynik na 104:81. Kibice jeszcze liczyli na emocje, ale weterani gospodarzy włączyli wyższy bieg i nie oddali już rytmu.

23:2 w czwartej kwarcie i zwycięstwo Astorii Bydgoszcz

Po trzydziestu minutach przewaga wynosiła dziesięć „oczek”, a po trzech minutach czwartej odsłony tablica pokazała już 90:70. Ciężar gry wzięli wtedy Michał Chyliński i Karol Gruszecki, a kolejne kontry — zwieńczone punktami Marcina Nowakowskiego — dobiły tempo gości. Kiedy Mikołaj Kachelski trafił z rogu za trzy, było 101:70; wtedy skala serii 23:2 stała się faktem, a trener Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz Grzegorz Skiba mógł wpuścić na parkiet Krzysztofa Borkowskiego i Kacpra Tuskowskiego.

Reklama

Do przerwy tylko 53:50. Pułapki Decki trzymały kontakt

Początek nie zwiastował wysokiego zwycięstwa. Trójki nie „siedziały”, a Decka Pelplin agresywnie podwajała i zastawiała pułapki na całej szerokości parkietu. Na minutę przed końcem premierowej odsłony było 23:22, po dziesięciu minutach 28:22, a do szatni zespoły schodziły przy wyniku 53:50 po sytuacyjnym trafieniu z dystansu Miłosza Toczka. W grze Astorię trzymali wtedy Karol Kamiński i Martyce Kimbrough, zaś w drugiej kwarcie ciężar punktów przejął Karol Gruszecki — tym razem ustawiony na „czwórce”.

Krótsza rotacja, laury dla Adama Kempa i liczby, które mówią wszystko

Obie drużyny grały w osłabieniu. Astorii brakowało Wojtka Dzierżaka, Kuby Andrzejewskiego i Bartosza Ptaka; po stronie Decki nie wystąpili Jayden Coke, Mikołaj Ratajczak, Przemysław Kuźkow i Mariusz Konopatzki. Mimo węższej rotacji gospodarze odskoczyli po przerwie: kontratak zakończony przez Patryka Kędla dał dwucyfrowe prowadzenie 71:59 i zmusił trenera Decki Rafała Knapa do czasu. Od tego momentu mecz toczył się już pod dyktando bydgoszczan — konsekwentnie, bez nerwów, z kontrolą tempa.

Reklama

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem środkowy Astorii Adam Kemp odebrał zegarek marki Aerowatch za tytuł gracza lutego w Bank Pekao S.A. I lidze. Potem dołożył solidne 17 punktów. Najwięcej dla gospodarzy rzucił Martyce Kimbrough — 20, a z ławki błysnął Karol Gruszecki — 19. Patryk Kędel dorzucił 15, Karol Kamiński 13, Michał Chyliński 11, Mikołaj Kachelski 5, Marcin Nowakowski 4. U gości liderował Filip Siewruk z 19 punktami, Miłosz Toczek dorzucił 15 i rozdał imponujące 16 asyst, a Filip Gurtatowski skończył z 14.

Oficjalny wynik: Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – Decka Pelplin 104:81 (kwarty: 28:22, 25:28, 25:18, 26:13). To 10. triumf z rzędu i mocny sygnał dla całej ligi, że bydgoski zespół potrafi przejąć mecz po przerwie.

Reklama

Źródło: www.astoria.bydgoszcz.pl Aktualizacja: 07/03/2026 20:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama