Na terenie miasta wisi ponad 650 budek dla ptaków, nietoperzy i wiewiórek. To ostatnie tygodnie, by je bezpiecznie oczyścić i przygotować na wiosenne lęgi.
Do końca zimy najważniejsze jest jedno: czyszczenie budek lęgowych. W Bydgoszczy jest ich ponad 650, rozrzuconych po parkach i ogrodach. Regularny przegląd i usunięcie starych gniazd to prosta robota, która realnie poprawia bezpieczeństwo lęgów i zdrowie ptaków. To także moment, by naprawić zawias, dokręcić śrubę i upewnić się, że skrzynka wróci w to samo miejsce.
Prawo daje na to jasne okno: od 16 października do końca lutego. W skrzynkach materiał z gniazd — trawy, liście, sierść, pióra czy nawet ziemia — nie znika jak w naturalnych dziuplach. Zalega warstwami. To idealne środowisko dla pasożytów i prosta droga do problemów u piskląt oraz dorosłych ptaków. Z roku na rok robi się ciaśniej, a jaja i młode trafiają zbyt blisko otworu. Taki lęg łatwiej namierzy drapieżnik.
Zimą skrzynki służą też jako noclegownie podczas mrozów i śniegu. Dlatego przed wiosną trzeba je ponownie opróżnić z odchodów i ociepleń zniesionych przez ptaki. Czyszczenie polega na całkowitym usunięciu starych gniazd i resztek, przeglądzie technicznym oraz ewentualnej wymianie zużytych elementów. Jeśli na czas pracy budkę zdjęto z drzewa, po wszystkim wieszamy ją dokładnie tam, gdzie była — zimowi lokatorzy wrócą po zmroku bez szukania nowej kryjówki.
Zanim zawiesisz świeżą skrzynkę, zdefiniuj gościa, którego chcesz zaprosić. Wybierz model i wymiary zgodne z zaleceniami prof. J. Sokołowskiego (specyfikacje są powszechnie dostępne). Nie obwieszaj ogrodu budkami — część gatunków nie toleruje bliskich sąsiadów, a nadmiar skrzynek obniża skuteczność lęgów. Zaplanuj układ tak, by służył ptakom, nie nam. W upalne miesiące pamiętaj o poidle — miska z wodą w cieniu to dla nich realna ulga.
W pobliżu lasu dzięcioły potrafią rozkuć otwór budki. Powód bywa prozaiczny: dostęp do lęgu albo chęć wykorzystania skrzynki jako własnej sypialni. Wadliwe, zbyt miękkie lub uszkodzone skrzynki prowokują powtarzalne ataki — ptak uczy się łatwego źródła pokarmu. Zabezpiecz wejście okuciami, na przykład metalową płytką, i nie zostawiaj rozbitej budki na kolejny sezon. Pisklęta sikor w zbyt dużym otworze są łatwym łupem nie tylko dla dzięcioła, ale i kuny.
Dokarmianie ma sens od pierwszych mrozów do początku wiosny, ale wymaga regularności. Sikory najlepiej korzystają z niesolonej słoniny i nasion słonecznika. Wróble, dzwońce, czyże i grubodzioby wybierają zboża — proso, pszenicę, żyto. Kosi i kwiczoły radzą sobie z jabłkami i gruszkami. Zrezygnuj z pieczywa i słodkich bułek; spleśniały, słony czy przypadkowy pokarm szkodzi. Na rodzinny spacer zamiast chleba weź płatki owsiane, słonecznik, garść pszenicy albo otręby.
— „Karmnik powinien mieć szeroki daszek, by do środka nie padał śnieg i deszcz” — podkreśla Monika Wójcik-Musiał, wiceprezes Towarzystwa Przyrodniczego KAWKA i bydgoska ornitolog. Ustaw go wysoko nad ziemią — około 1,5 m — by ograniczyć dostęp kotów i psów. Krzewy w pobliżu dają żerującym ptakom szybkie schronienie, a regularne czyszczenie karmnika ogranicza choroby.
Na kalendarzu zostało już niewiele czasu, dlatego do końca lutego warto zamknąć sezon porządków i przygotować budki lęgowe na nowe pokolenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze